niedziela, 29 grudnia 2013

Rozdział 26

Od autorki: Rozdział jednak dzisiaj, ponieważ ktoś mnie wybłagał *patrzy wymownie na @luvnickii* :D zresztą i tak chciałam dodać wcześniej bo widze jak to przeżywacie :( ale spokojnie, wszystko jest ok :D

komentujcie ♥

enjoy ♥

*Nicki*

Siedzieliśmy od 3 godzin w szpitalu i Drake jeszcze się nie obudził. Lekarze powiedzieli, że zrobili mu płukanie żołądka i, że jego stan jest stabilny. Dodali jeszcze, że powinien wybudzić się do kilku godzin i jak to nastąpi to, że będzie można do niego wejść.
-Może jednak pojedziesz do domu? - spytała moja mama
-Nie, wole zostać - powiedziałam i dalej gapiłam się w białą ściane
-Uparta jak osioł - westchnęła
-Po Tobie - mruknęłam
-W Twoich snach
-Nie śnie o Tobie - mruknęłam
-Tylko o Drake'u - stwierdził Lil'
-Ty się zamknij i odbierz ten telefon, bo dzwoni od 5 minut
Lil' westchnął i w końcu go odebrał.
-No co?....hahahaha co? kobieto lecz się......nie.....ooo teraz sobie o nim przpomniałaś?....gdzie jest?.....w szpitalu.....jak to przez kogo....przez Ciebie....rób jak chcesz....nie obchodzi mnie to....nie....w takim razie pogadamy jak przyjedziesz....
-Kto dzwonił? - spytała Carol
-Sandi....- westchnął
-Kto? - spytałam
-Jego matka -  mruknął
-To chyba dobrze - stwierdziła mama - prawda?
-No właśnie, że nie dobrze - westchnął
-Czemu? - zdziwiłam się
-Wyrzuciła go z domu, gdy powiedział jej, że został przyjęty do Young Money
-Suka - mruknęłam
-Kurwa - powiedział, gdy telefon znowu zadzwonił
-Daj - poprosiłam
Lil' podał mi telefon a ja go odebrałam.
-Czego?....ojej....nie....co?....nie, nie jestem....a co zazdrosna?....niby po co?....pierdol się...pozdrawiam Cię środkowym palcem...ja chamska?....nie....w twoich snach....z sukami nie rozmawiam - skończyłam rozmowe
-I co? - spytała moja mama
-Powiedziała, że tu przyjedzie - westchnęłam
-Mnie to samo - powiedział Lil'
-Kurwa - mruknął gdy zobaczył postać zbliżającą się do Nas
-Szybka jest - stwierdziłam
-Gdzie jest mój syn? - spytała podniesionym głosem
-To ty znasz jeszcze to pojęcie? - zakpił
-Nie denerwuj mnie - syknęła
-Trzeba było nie przyjeżdżać, jemu byłoby to na ręke
-Dobrze wiesz, że on mnie jeszcze kocha
-Wiem, każde dziecko w głebi serca kocha swoich rodziców, nawet jak wyrządzili mu krzywde
-To prosze Cię, oddaj mi go spowrotem - zaszlochała
-Zrozum, ja Ci go nie zabrałem, sama na to pozwoliłaś
-Nie prawda...
-Dobrze wiesz, że to prawda
-Mam nadzieje, że zrozumie moją decyzje którą podjęłam
-Niby jaką? - spytał Lil'
-Wraca ze mną - powiedziała ponownie
-Hahahaha - zaczęłam się śmiać
-On z Tobą nigdzie nie pojedzie - powiedział Lil'
-Niby czemu? - zakpiła
-Nawet nie wiesz, czy on będzie chciał?
-To dla jego dobra - stwierdziła
Lil' chciał coś powiedzieć, jednak Carol go powstrzymała.
-Skarbie, jest tu ginekolog? - spytała nieśmiało
-Na drugim piętrze, a co chcesz iść?
-Wole się upewnić, że napewno nie jestem w ciąży
Weezy i moja mama skierowali się na drugie piętro a ja zostałam sama z mamą Drake'a, której szczerze już nienawidziłam.
-To ty mnie tak zjechałaś? - spytała
-Tak - mruknęłam
-Trochę szacunku dla starszych, co?
-Nie mam szacunku do tych osób, które też mi go nie okazują
-Trudno - stwierdziła
-Zresztą takiej suce jak ty, nie musze okazywać szacunku, dla Ciebie nie liczą się czyjeś uczucia tylko Twoje - warknęłam
-Nie przeszłyśmy na Ty - stwierdziła
-Już coś mówiłam na ten temat
-To pewnie przez Ciebie Drake się zmienił
-Heh, twierdzisz, że to Twój syn a używasz jego pseudonimu, gdzie tu logika?
-Nie Twoja sprawa - fuknęła
-Masz szczęście, że mam krótkie paznokcie bo inaczej miałabyś już podrapaną tą Twoją śliczną buźke - syknęłam i spojrzałam na Lil'a i Carol, którzy już wrócili
-Obudził się już, można do niego wejść, tylko jeżeli będziesz to ty młoda damo, to prosze nie uprawiajcie tam seksu bo dopiero co pościel zmieniałam - powiedziała pięlegniarka
-Idź Nicki - powiedział Lil'
-Niby czemu ona? - spytała Sandi
-Bo tak - powiedział Lil' i do mnie mrugnął
Weszłam do sali i usiadłam na krzesełku przy łóżku. Drake spojrzał na mnie smutnym wzrokiem i uśmiechnął się słabo.
-Czemu to zrobiłeś? - spytałam cicho
-Nie dawałem już rady....przepraszam - szepnął
-Przecież bym Ci  pomogła - westchnęłam
-Wątpie...-przyznał
-Gdybym wiedziała, że chodzi o Twoją matke to bym Ci pomogła
-Ty nie wiesz co ja wtedy czułem kiedy mnie wyrzuciła, a przedwczoraj nagle sobie o mnie przypomniała - westchnął
-Nie wiem czy się ucieszysz, ale ona tu jest - powiedziałam cicho
-Słyszałem - zaśmiał się - nieźle jej pojechałaś, w ogóle mam dla Ciebie prezent - powiedział i zaczął rozpinać koszulke
-Ej ej ej, pięlegniarka zakazała nam seks uprawiać - zaśmiałam się
-Spójrz - poprosił
-Jezu, jaki śliczny - powiedziałam ze łzami w oczach.
Drake wytatuował sobie 'Nicki' pod sercem.
-Dziękuję - szepnęłam
-Chciałem, żebyś wiedziała, że jak będziesz miała problem to możesz do mnie przyjść i poagadać
-A ja bym chciała, żeby działało to w dwie strony - powiedziałam
-No ok - zgodził się w końcu
-To zawołać Twoją mame? - spytałam niechętnie
-Tak - westchnął
Przytaknęłam i wyszłam z pomieszczenia by zawołać jego matke.

*Drake*

Po chwili w sali pojawiła się moja matka. Szczerze? Nie miałem ochoty z nią rozmawiać. No ale, wysłucham jej i może da mi spokój.
-Skarbie...-zaczęła
-Nie mów tak do mnie - warknąłem
-Ale...
-Słuchaj, przychodzisz po roku i myślisz, że rzuce Ci się w ramiona? - spytałem
-Nie, ale mógłbyś mnie chociaż wysłuchać...
-A mam czego? Najpierw wyrzucasz mnie z domu i w ogóle nie obchodzi Cię to co wtedy czułem...
-Każdy popełnia błędy - stwierdziła cicho
-Serio, teraz sobie o mnie przpomniałaś? ale przez ten rok, nie obchodziło Cię, co się ze mną dzieje
-Ok, byłam wtedy zła...bo ja czytałam dużo o tym Young Money i stwierdziłam, że to złe towrzystwo dla Ciebie, a później jak mi powiedziałeś, że Cię tam przyjęli to wpadłam w szał...ale zrozum mnie chciałam dla Ciebie jak najlepiej..i chciałabym żebyś do mnie wrócił
-Co?
-Chcę, żebyś wrócił....ale ja zrozumiem Twoją decyzje - szepnęła
-J-ja...oczywiście tęskniłem za Tobą ale nie wróce...
-Rozumiem - uśmiechnęła się szczerze
-Przez ten czas Lil' się mną zajmował i on stał się dla mnie jak ojciec - przyznałem
-Ciesze się, że miałeś w takim razie dobrą opieke
-Mamo? - spytałem cicho
-T-tak?
-Wiesz, że ja Cię dalej kocham?
-Mam nadzieje - szepnęła
-Kocham Cię mamo - przyznałem
-Mogę Cię przytulić? - spytała przez łzy
-Jasne - odpowiedziałem z uśmiechem i ją przytuliłem
-Ta dziewczyna jest dla Ciebie ważna? - spytała odrywając się ode mnie
-Nicki? Tak, to cały mój świat - powiedziałem zgodnie z prawdą
-Nie miałyśmy miłego początku znajomości - stwierdziła
-Słyszałem - zaśmiałem się - ale myślę, że jak ją bliżej poznasz to ją polubisz
-Mam nadzieje, ja się będę zbierała, wpadne jutro - powiedziała całując mnie w czoło i wyszła
Po chwili do sali weszła pięlegniarka. Kurwa, tylko nie ona. Była to starsza kobieta i cóż, według mnie powinna być już na emeryturze no ale szpital myśli inaczej. Pielęgniarka podała mi jakąś tabletke, poprawiła poduszke i zaczęła nawijać o dwóch kotach które posiada w domu...






6 komentarzy:

  1. Obudził się już, można do niego wejść, tylko jeżeli będziesz to ty młoda damo, to prosze nie uprawiajcie tam seksu bo dopiero co pościel zmieniała

    HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAJEBŁAM XDDDD jejuuu to takoe słodkie ten tatuaż *w*

    OdpowiedzUsuń
  2. fnjwsndjawefnwjak uff... obudził się... super rozdziałek ;* //PamelaR18

    OdpowiedzUsuń
  3. Obudził się ;3 a rozdział jak zwykle genialny czekam na następny <3 /ohmyneymar

    OdpowiedzUsuń
  4. BOŻE ŻYJE ADHUKJHFIUSK, ALE CIIII, WCALE NIE WYMUSIŁAM TEGO ROZDZIAŁU HAHA, TEŻ CIĘ KOCHAM :*
    JEZU ALE TEN TATUAŻ NIE MAM ZGON TO ZA WIELE UAIDFKMKFLDG,MDISKFLD,GMIDKJ,M / @luvnickii

    OdpowiedzUsuń
  5. TAK, JEST MOJA PIGUŁA HAHAHA DZIĘKUJĘ <3 NICKI TAKI PODHYWACZ JUŻ TYLKO SEKSY JEJ W GŁOWIE HIHI /KUBAMARAJ

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz szczęście.... xd
    Emmm... soł. Tatuaż >>>>>>>>>>>
    Kłótnia Nicki z Sandi >>>>>>>>>>>
    Ogólnie rozdział >>>>>>>>>>>>>>>
    I niech Carol i Lil NIE będą mieli dziecka błagaaam...
    R
    Y
    S
    I
    U

    OdpowiedzUsuń