poniedziałek, 4 stycznia 2016

Bonus: Rozdział dodatkowy

Od autorki: Zapewne nikt już tutaj nie zagląda ale jako, że pewna osoba nie dająca mi spokoju (tak o tobie mówię skarbie) aka @goawaybejbe wybłagała mnie, żebym napisała dwa dodatkowe rozdziały. Ten po wielu próbach publikuje dzisiaj, a kolejny nie wiem kiedy się pojawi. Niestety z weną u mnie ciężko także wybacz/wybaczcie to coś:

enjoy x



*Nicki*

Dzisiaj jest ten dzień. Dzień, który miałam nadzieje, że nigdy nie nastąpi ale jednak stało się. Tak, dzisiaj kręcimy teledysk do Moment 4 Life i jakbym bardzo chciała nie mogę zmienić zdania, skoczyć z mostu, zabić się. Nie. Teraz już nie mogę. Wzdychając założyłam czarną perukę, po czym odwróciłam się. Stał tam. I rozmawiał z Riri, która bardzo chciała towarzyszyć mi podczas kręcenia. Dasz radę Nicki. Co ja pierdole. Oczywiście, że nie dam rady. Nie wiedziałam co jeszcze wymyślił reżyser ale przeczuwałam, że połowa osób, których znam powiedziało mu, żeby było jak najwięcej słodkich scen. Wszyscy na siłę namawiają nas, żebyśmy znowu byli razem. Ale nie wiem czemu nie potrafię mu z powrotem zaufać, Nie po tym co zrobił. Przymknęłam oczy i odwróciłam się do lustra. Nie mogłam się już na niego patrzeć. A to dopiero początek. Westchnęłam cicho.
-Katy - zawołałam moja makijażystkę  - możesz mnie już pomalować
-Już się robi kochana - dziewczyna uśmiechnęła się i zabrała się do roboty
W lustrze idealnie było widać dwójkę wcześniej wspomnianych osób. Riri ewidentnie namawiała go aby podszedł i spróbował ze mną porozmawiać ale on był uparty i nie zamierzał tego zrobić. Z ruchu jego ust wyczytałam co powiedział. Nie powiem trochę to zabolało. "Ty ją kochasz" - to były kolejne słowa dziewczyny skierowane do niego. Parsknęłam ze śmiechu chociaż w ogóle nie miałam ochoty się śmiać. Gdyby mnie kochał to by mnie nie zdradził. "Nie wiesz co między nami zaszło więc może w końcu przestałabyś się wtrącać?" - powiedział do niej i odszedł. Zrezygnowana Riri podeszła po chwili do mnie.
-Ok, nie wiem co między Wami zaszło ale nie jest chyba jeszcze za późno aby się dowiedzieć, prawda? - spytała patrząc na mnie błagalnym wzrokiem.
Kiwnęłam przecząco głową.
-Kiedy w końcu zrozumiesz, że nie mam ochoty o tym rozmawiać? Wiem, że w tym momencie Cię ranię bo jesteśmy przyjaciółkami a przyjaciółki sobie o wszystkim mówię ale ja po prostu nie chcę. Nie potrafię o tym rozmawiać - powiedziałam nawet na nią nie patrząc
-To może z nim chociaż pogadaj, jemu nadal na Tobie zależy - westchnęła
-Taaa, faktycznie mu nadal na mnie zależy - powiedziałam sarkastycznie - jestem już zamkniętym rozdziałem w jego życiu.
-Ale ty go nadal kochasz - stwierdziła
-To nic nie zmienia - byłam uparta
-Ty go potrzebujesz jak kwiat wody, nie okłamiesz mnie Nicki. I to, że go kochasz właśnie może dużo zmienić a tym bardziej zmieni to ten teledysk - powiedziała podając mi plan teledysku
-Cholera - załamałam się czytając go
-Nicki, ja na prawdę nie wiem co się między Wami wydarzyło ale nawet jeżeli on popełnił jakiś błąd to i tak zasługuje na drugą szanse. Według planu macie się do jasnej cholery pocałować i nie wmówisz mi, że tego nie zrobisz. Ja dobrze wiem czego ty tak na prawdę chcesz. Twoja mama też to wie, Nawet Lil wie. Nicki, każdy to wie a tym bardziej wiesz to ty. Na prawdę byliście uroczą parą i super by było jakbyście znowu byli razem.
-Może i masz rację. Może nadal go kocham i cholernie chcę, że by znowu był przy mnie ale jest milion powodów dla których powinnam z niego zrezygnować.
-No widzisz, serce chce czego chce - uśmiechnęła się
-Myślałam ,że go znam, myślałam, że wiem, że nigdy by mnie nie skrzywdził ale wszystko się posypało przez coś tak głupiego - szepnęłam
-Co masz na myśli? - spytała zdezorientowana
-Zdradził mnie...- powiedziałam starając się zaraz nie popłakać
Riri przez kilka minut nic nie mówiła ale po chwili poczułam jak siada obok mnie i mocno mnie przytula.
-Teraz powinnam cofnąć wszystkie moje słowa. Przecież ty nie będziesz szczęśliwa z osobą, która Cię tak zraniła - westchnęła
-Nawet jeżeli mnie zranił to przez przez ten czas uświadomiłam sobie, że ja jedynie jestem szczęśliwa przy nim - szepnęłam
-Też to niestety przeżyłam - powiedziała cicho
-Nigdy mi tego nie mówi...
-Tak, nie mówiłam Ci tego ale tak jak wspominałam - serce chce czego chce. Mogę nienawidzić Chris'a za to, że mnie zdradzał ale nadal go kocham i za cholerę nic tego nie zmieni. Chris już dawno zrozumiał swój błąd więc sądzę, że w twoim przypadku będzie tak samo. Musisz tylko pokazać Drake'owi co przez ten czas stracił - zaśmiała się a ja razem z nią.
-No dobra, my tu sobie gadamy a zaraz zaczynasz kręcenie. Nie bój się wszystko będzie dobrze, ja sobie z nim jeszcze pogadam - uśmiechnęła się pokrzepiająco a ja objąłem ją delikatnie w ramach podziękowania.
Tak ja powiedziała tak też zrobiła. Westchnęłam cicho. Nie miałam siły jej nawet zatrzymać.
-Nicki, mam nadzieje, że się nie denerwujesz - moja mama usiadła obok mnie
-Staram się - mruknęłam
-Szczerze, brakuje mi tej uśmiechniętej Nicki, co się z nią stało? - spytała smutno
-Spytaj mojego byłego - powiedziałam i poczułam jak łzy napływają mi do oczu
-Będąc szczerą to on też nie wygląda najlepiej. Nadal stwierdzam, że kręcenie teraz tego teledysku to nie najlepszy pomysł - stwierdziła
-Mamo, nic się przecież nie dzieje, zresztą Riri ma odmienne zdanie na ten temat - zaśmiałam się
-Niech zgadnę, jak się pocałujecie to poczujecie o siebie tą samą chemie co dawniej i pomimo wszystkiego znowu będziecie razem? - spytała poważnie
-Dokładnie tak - zaczęłam się śmiać
-Tylko tym razem uwiązałabyś go na smyczy - zażartowała a ja zaśmiałam się ponownie
-Nie chcę wygłaszać tutaj żadnych przemówień więc po prostu powiem Ci to co zawsze. W razie czego posłuchaj głosu swojego serca. Pamiętaj każdy zasługuje na kolejną szansę ale czy ją dasz to zależy już od Ciebie - powiedziała i objęła mnie delikatnie
-Patrząc na Ciebie i Lil'a to wszystko jest możliwe. Pamiętam jak go wręcz nienawidziłaś a jednak dałaś mu szanse i teraz jesteście małżeństwem, macie cudownego synka...
-I oczywiście Ciebie i twoich braci, nie zapominaj o tym - poprosiła
-Tak wiem - zaśmiałam delikatnie
-Dobra dziewczyny, koniec tych pogaduszek, Nicki ma teledysk do nakręcenia - powiedział Lil' - reżyser już czeka i twój przyszły mąż też
-Masz na myśli Drake'a? - spytałam
-Ja mówię poważnie, reżyser trochę zmienił koncepcje teledysku i pod koniec teledysku bierzecie ślub, o kurcze muszę to zobaczyć -  zaśmiał się i pociągnął mnie w stronę reżysera

*30 minut później*

-A teraz mam taką wizje! - krzyknął reżyser a ja wywróciłam oczami.
Miał już kilkadziesiąt takich wizji i z tego tylko kilka nagraliśmy bo były najnormalniejsze. Lil' zobaczył moje zdenerwowanie więc postanowił zainterweniować.
-Do rzeczy! - poprosił i jeszcze szepnął mu coś na ucho a potem podszedł do mnie
-Spokojnie Nicki, to jest świetny reżyser. Daj mu szanse - poprosił i uśmiechnął się
-Mam nadzieje. Nagraliśmy dopiero jedną scenę a ja już jestem zmęczona i mam dość
-Nie tylko ty, uwierz - westchnął Lil' i spojrzał na Drake'a
-Dobra kręcimy dalej! - krzyknął reżyser - Drake, idź na ten balkon - wskazał
Chłopak przytaknął i wykonał jego polecenie.
-A ty Nicki wiesz co robić więc AKCJA - krzyknął
Drzwi od pałacu otworzyły się więc zaczęłam iść przed siebie aż do punktu, który został dyskretnie zaznaczony. Oczywiście przez cały czas musiałam się uśmiechać mimo tego, że nie miałam na to ochoty. Reżyser pokazał, że mam przystanąć więc to uczyniłam. Zaczęłam się rozglądać aż w końcu mój wzrok spotkał się ze wzrokiem Drake'a. Mimowolnie się uśmiechnęłam. W dodatku znowu poczułam te cholerne motyle w brzuchu. Nicki uspokój się! Zdecydowałam jednak dłużej się na niego nie patrzeć więc spuściłam wzrok. On zapewne zrobił to samo bo reżyserowi się to spodobało.
-Ok, cięcie! Jest dobrze, teraz chwilka przerwy - powiedział reżyser i zaczął oglądać to co do tej pory nagraliśmy.
Westchnęłam cicho i podeszłam do Riri.
-I jak było? - spytałam
-Na razie świetnie kochana, Drake patrzył się na Ciebie jak na jakąś królewnę - zaśmiała się
-Chciałabym udawać, że mnie to totalnie nie interesuje ale wiesz jak jest - westchnęłam
-Najgorsze dopiero przed tobą - stwierdziła
-Czy ja wiem czy to będzie takie złe - zaśmiałam się lekko
-Widzę, że zaczynasz myśleć pozytywnie - ucieszyła się i jak zwykle mnie objęła
-Dobra, lecę kręcić dalej - westchnęłam
-Będzie dobrze - pocieszyła mnie i uśmiechnęła się pokrzepiająco
Kolejne godziny spędzone na kręceniu nie były aż takie złe jak przypuszczałam. Starałam zachowywać normalnie, tak samo Drake. Czasami trudno było uśmiechać się, przytulać lub dotykać osobę, którą kochasz ale Cię zraniła. Mimo tych motyli w brzuchu chciałam już bardzo skończyć to kręcenie. Nie żebym miała dość towarzystwa Drake'a ale na prawdę trudno jest przebywać z nim w jednym pomieszczeniu po tym wszystkim.
-Dobrze, myślę, że możemy zacząć kręcić ostatnią scenę, możesz się przebrać - poinformował mnie reżyser
Uśmiechnęłam się i szybko poszłam się przebrać. Teraz miała nastąpić najpiękniejsza scena. Na samą myśl chciało mi się płakać. Westchnęłam cicho i przebrana podeszłam do reżysera.
-Skoro wszyscy są gotowi to możemy zacząć - ucieszył się reżyser
Mnie jednak nie było do śmiechu. Drake stanął obok mnie i wręczył mi bukiecik, który miałam trzymać. Spojrzałam na wstążeczkę na której widniał napisał "Zawsze będę Cię kochał". Westchnęłam i zamknęłam oczy. Reżyser ustawiał jeszcze kamerę więc miałam chwile na uspokojenie się. Ale jak tu się uspokoić, no jak. Spojrzałam odruchowo na Drake'a. Chłopak patrzył się przed siebie i był przybity. Czując, że mu się przyglądam spojrzał w moje oczy i delikatnie się uśmiechnął. W jego oczach dostrzegłam smutek i coś w rodzaju wyrzutów sumienia. Odwróciłam wzrok i z powrotem spojrzałam na bukiecik. Dopiero teraz dostrzegłam napisane małym druczkiem "Wybacz Mi". Westchnęłam po raz kolejny i spojrzałam na reżysera błagalnym wzrokiem aby zaczął już kręcić. On tak jakby czytając mi w myślach uczynił to.
-No dobrze, ostatnia scena, nie spieprzcie tego - zaśmiał się - Nicki, pamiętaj aby pod koniec wyrzucić bukiecik do tyłu
Przytaknęłam na znak, że rozumiem.
-Zaczynamy! - krzyknął reżyser
Ściskając mocno w dłoni bukiecik zaczęłam ruszać w rytm słów ustami. Było na prawdę ciężko mi się skupić. Drake spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Pod koniec zwrotki odwróciliśmy się do siebie twarzami. Przez cały czas patrzył mi się w oczy. Miałam ochotę uciec stamtąd i nie wracać ale niestety nie mogłam. Drake chwycił mój podbródek i zaczął się do mnie co raz bardziej zbliżać. Przymknęłam oczy a on delikatnie musnął moje usta po czym się ode mnie oderwał. Z wrażenia zapomniałam co mam zrobić ale reżyser dyskretnie przypominał mi o bukieciku, który w końcu wyrzuciłam w tył.
-Cięcie! Wyszło rewelacyjnie! - pochwalił Nas reżyser
Nie wiem dlaczego poczułam łzy zbierające się w moich oczach. Spojrzałam na Drake'a, który przez cały czas mi się przyglądał. Szybko odwróciłam wzrok by nie zobaczył moich łez ale i tak wyczuł, że coś jest nie tak. Gdy odchodziłam złapał mnie za rękę ale ja nawet się nie odwracając puściłam ją i szybko podeszłam do Riri.
-I co było kiss kiss? - zaśmiała się ale widząc moją minę spoważniała
-Było - odpowiedziałam starając się hamować łzy ale niestety nic z tego nie wyszło i po chwili ryczałam jak jakiś bóbr
-Nicki, proszę Cię nie płacz - poprosiła i mocno mnie do siebie przytuliła - zaczekaj przyniosę Ci chusteczki, uspokoisz się i później pojedziemy do mnie, może być?
Przytaknęłam a ona wyszła z pokoju zapewne po te chusteczki. Nagle poczułam jak ktoś siada obok mnie. Bardzo dobrze znałam tą osobę. Tylko on zawsze tak pięknie pachniał. Kilka tygodni temu pewnie nie pozwoliłabym mu nawet przebywać w tym samym pomieszczeniu co ja ale teraz po tych kilkunastu godzinach jest mi wszystko jedno czy siedzi obok mnie czy nie.
-Porozmawiamy? - spytał nieśmiało
Kiwnęłam głową na tak, tylko to mogłam w tej chwili zrobić.
-Skoro ty za bardzo nie jesteś w stanie mówić to pozwól ,że ja będę to robił
-Mogę - westchnęłam - ale wolę posłuchać co masz mi do powiedzenia
-Nie wiem od czego zacząć...więc może zacznę od początku. Ostatnie kilka tygodni były dla mnie bardzo trudne. Przez moją głupotę straciłem najważniejszą osobę w moim życiu - Ciebie. Teraz co chwilę dręczą mnie pieprzone wyrzuty sumienia. Tak wiem, cholernie Cię zraniłem. Co ja sobie myślałem? Że nigdy się o tym nie dowiesz? To było okropne. Pieprzyłem jakąś laske, która nawet nie równa się z Tobą. Najgorsze było to, że dopiero jak weszłaś do tego pokoju i zobaczyłaś to co zobaczyłaś to uświadomiłem sobie jaki błąd popełniłem. Ale przynajmniej teraz wiesz do czego jestem zdolny. Tak szczerze to nie zdziwię się jak mi tego nie wybaczysz. Mam ochotę się zabić. Na prawdę nie wiem jak ja mogłem Ci to zrobić. Zasługujesz na samo szczęście w życiu. Traktowałaś mnie jak miłość swojego życia a ja Ci zrobiłem coś takiego. Cholera, chuj mnie zaraz strzeli. Ja na Ciebie nie zasługuje. Jesteś najcudowniejszą kobietą na tym świecie. Jak ja mogłem Cię tak potraktować - powiedział i ukrył twarz w dłoniach
-Teraz ja Ci coś powiem. Dla mnie te tygodnie też były cholernie trudne. Nie mogłam uwierzyć, że mogłeś mi coś takiego zrobić. Ale uświadomiłam sobie, że mimo tego wszystkiego kocham Cię tak samo i nie mogę bez Ciebie żyć. Im bardziej chciałabym się Ciebie pozbyć z mojego życia, im bardziej chciałabym o Tobie zapomnieć to nie mogę. Za bardzo Cię kocham. Mogę Cię bardzo nienawidzić ale serce chce czego chce. Każda sekunda bez Ciebie jest jak tortura - westchnęłam
-Nie miałem zamiaru Cię skrzywdzić. Najgorszym widokiem jest widok jak ty płaczesz - szepnął - ale dzisiaj kiedy widziałem jaka jesteś w końcu szczęśliwa uświadomiłem sobie jakim idiotą byłem. Jestem szczęściarzem, że mam kogoś takiego jak ty. Znaczy miałem. Eh, wybaczysz mi?
Przypomniałam sobie słowa mojej mamy "Pamiętaj każdy zasługuje na kolejną szansę ale czy ją dasz to zależy już od Ciebie"
-Nie Drake, miałeś rację, masz - uśmiechnęłam się do niego
-Czyli mi wybaczyłaś? - spytał nie dowierzając
-Tak - odpowiedziałam pewna siebie
Chłopak przytulił mnie mocno do siebie, po czym delikatnie pocałował mnie w usta.
-Kocham Cię - szepnął
-Ja Ciebie Też - odpowiedziałam wycierając łzy, które spłynęły mi po policzkach
-Ty płaczesz - powiedział zaniepokojony
-To łzy szczęścia - wyjaśniłam uśmiechając się lekko
-Czyli chusteczki będą Ci potrzebne? - spytała szczęśliwa Riri siadając obok nas
-Tak - odpowiedziałam wtulając się w Drake'a. Chłopak przytulił mnie jeszcze mocniej.
Nawet nie wiecie jaka ja znowu jestem szczęśliwa!