Od autorki: Myślę, że pomine kwestie przepraszania Was po raz 83973940479757. Sama już nie pamiętam co było w poprzednim rozdziale i szczerze nie mam pomysłu na ten ale, żeby Was nie zawodzić przeczytałam rozdział 49 i cóż...o to rozdział 50, który jest....jaki jest :) mam nadzieje, że chociaż troche Wam się spodoba oraz, że docenicie to chociaż drobnym komentarzem :) Zdaje sobie sprawe, że ostatnia fabuła rozdziałów może być nudna i oklepana ale na prawde postaram się to bardziej rozwinąć gdy będę miała mniej nauki i będzie więcej wolnego czasu :) i obiecuje, że następne rozdziały będą już dodawane regularnie. omg, mam większą wene na tą notke przed rozdziałem niż na rozdział XD W każdym razie nie przedłużam i zapraszam do czytania :)
enjoy x
*Nicki*
Przez chwile w pokoju panowała absolutna cisza. Drake obdarzał mnie co kilka sekund spojrzeniem a ja starałam się uspokoić przyspieszony oddech i bicie serca, co jednak nie było łatwe, gdyż Drizzy zamiast mi pomóc to utrudniał mi to swoim uśmiechem.
-Spokojnie, bo mi jeszcze na zawał zejdziesz - stwierdził Drake
Zaśmiałam się cicho, chociaż w tej kwestii chłopak miał racje, bo przed chwilą mało co nie dostałam zawału. Tak szczerze, to trochę byłam zawiedziona postępowaniem Drizzy'ego. Serio myślałam, że mnie pocałuje a tu co? Takie zaskoczenie - zwykły całus w policzek. No ale nie zawsze dostaje się to co chce, prawda? W sumie, może i lepiej. Nie byłam jeszcze gotowa związek a gdyby mnie pocałował a ja bym to odwzajemniła (a raczej bym to zrobiła) to dałabym mu jakieś nadzieje. "Napiętą" sytuacje przerwały dziwne dźwięki dochodzące zza ściany. Spojrzeliśmy na siebie z Drake'iem, po czym wybuchliśmy śmiechem.
-Ty też to słyszysz? - spytał
-Tak ale zdecydowanie wolałabym tego nie słyszeć - stwierdziłam - Boże, co oni tam robią?
-Pewnie się przepraszają - stwierdził
-Znam inne sposoby na przepraszanie - westchnęłam
-Mam nadzieje, że nie zostanę bratem - zaśmiał się Drake
Po tym zdaniu całkowicie odpłynęłam do krainy marzeń. To byłby słodki, uroczy i zarazem seksowny widok - Drake z małym dzieckiem na rękach. Tylko gdyby zamiast brata trzymał nasze dziecko. Niestety jak na razie nierealne do wykonania. Tak jak szybko dałam ponieść się fantazji tak również szybko musiałam się "obudzić", ponieważ jęki za ścianą się nasiliły i z mojej perspektywy było to po już prostu zabawne.
-Dobra, chodź na dół bo jeszcze będzie mi się to po nocach śniło - powiedział żartobliwie i pociągnął mnie na dół
-Miałam po Was iść - powiedziała moja mama widząc, że wchodzimy do kuchni
-Dobrze, że nie poszłaś - mruknęłam
-A nowa dziewczyna mojego taty gdzie jest? - zaśmiał się Drake
-Lil' poszedł ją odprowadzić, śmieszna sytuacja, ona tylko grała dziewczyne Dennisa, żeby wzbudzić zazdrość w Sandi - powiedziała Carol i wróciła do czytania gazety
Przez kilka minut w pomieszczeniu panowała cisza, jednak szybko została ona przerwana przez Drake'a.
-Chcesz iść do kina?
-Jasne - powiedziałam podekscytowana
-Poszlibyście raz na komedie a nie na horror - wtrąciła się moja mama
-No właśnie - zgodziłam się z nią
Drake uśmiechnął się cwaniacko i powiedział coś Carol na ucho.
-Aaaa, no chyba, że tak, to idźcie na horror - zaśmiała się i po raz kolejny wróciła do czytania gazety
-Coś ty jej powiedział?
-Dlaczego wole chodzić z Tobą do kina na horrory niż na komedie - zaśmiał się
-A ja się dowiem dlaczego?
-Jasne, dlatego bo kiedy się boisz przytulasz się do mnie bardzo uroczo - stwierdził i delikatnie mnie objął a ja oczywiście musiałam się zacząć rumienić. Chłopak zaśmiał się po raz kolejny i spytał:
-To co idziemy?
Przytaknęłam głową i już mieliśmy wychodzić gdy wpadliśmy na Lil'a.
-A wy gdzie się wybieracie? - spytał
-Do kina - oznajmiłam
-Znowu? I pewnie w dodatku po raz kolejny na horror - zaśmiał się
-Tak - westchnęłam
-Drake, zacząłbyś wybierać inne miejsca na randki - mrugnął do niego
-I inne gatunki filmów - dodałam po czym zaczęłam razem z Lil'em się śmiać a Drake standardowo udał obrażonego
-Oj dobrze, że nie obrażaj się i chodź bo się w końcu spóźnimy - zaśmiałam się po raz kolejny
-Bawcie się dobrze i nie wróćcie zbyt późno - Lil' puścił do nas oczko
-A ty z Carol nie rozwalcie domu - odgryzł się Drake
Weezy wywrócił oczami i wszedł do domu a my skierowaliśmy się w stronę kina. Drizzy jak zwykle chwycił mnie za dłoń. Rozejrzałam się niespokojnie dookoła. Na szczęście nigdzie nie zauważyłam paparazzi z czego byłam bardzo zadowolona.
-Więc na jaki film idziemy? - spytałam
-Na "Koszmar z Ulicy Wiązów" - powiedział i uśmiechnął się cwaniacko
-Brzmi strasznie - stwierdziłam
-I na pewno jest - powiedział i delikatnie mnie objął
-Następnym razem ja wybieram film - zaśmiałam się
-Niech Ci będzie, ale następnym razem może zabiorę Cię gdzieś indziej - powiedział tajemniczo
-Na przykład gdzie? - spytałam z ciekawością
-Sam jeszcze nie wiem ale na pewno będzie to jakieś wyjątkowe miejsce - westchnął
-Wyjątkowe?
-Tak, wyjątkowe, dokładnie takie jak ty - powiedział i uśmiechnął się do mnie co oczywiście odwzajemniłam.
Reszta drogi minęła Nam w absolutnej ciszy. Drake cały czas trzymał mnie za rękę jednak gdy dotarliśmy do kina natychmiast ją puścił z czego nie byłam zadowolona. Drizzy przepuścił mnie pierwszą w drzwiach i od razu skierował się do kas biletowych. W międzyczasie czytałam co pisało na plakacie filmu który mieliśmy zaraz obejrzeć. Opis był przerażający tak samo jak cały plakat. Aż miałam ciarki na całym ciele. Cóż, Drake będzie zadowolony bo zapewne będę się do niego kleiła przez cały film. Po chwili Drizzy zaszczycił mnie znowu swoją obecnością. Widząc moje przerażone spojrzenie zaczął się śmiać, jednak natychmiast przestał gdy zobaczył tym razem moje gniewne spojrzenie. Wzięłam od niego jedzenie i spokojnym krokiem przeszliśmy do sali. Standardowo zajęliśmy miejsca w ostatnim rzędzie. Postawiłam popcorn między nami i czekaliśmy na rozpoczęcie filmu. Westchnęłam cicho i zaczęłam bawić się telefonem który po chwili dał znak nadchodzącej wiadomości.
Od Weezy: Jutro kręcimy teledysk :D
Do Weezy: Szkoda, że mi tego 5 minut przed kręceniem nie powiedziałeś.
Od Weezy: Oj tam :D
-Kto napisał? - spytał Drake
-Lil', oznajmił mi, że jutro kręcimy teledysk - mruknęłam - szkoda, że mi tego jutro nie powiedział
-Nie przejmuj się, on tak, byłby zdolny nawet Ci to powiedzieć w czasie kręcenia - zaśmiał się i skupił swoją uwagę na ekranie
Już na samym początku zaczęły się dziać ohydne rzeczy. Zamknęłam oczy by tylko się nie patrzeć. Drake chyba to zauważył bo od razu chwycił moją dłoń i lekko mnie do siebie przytulił za co byłam mu wdzięczna.
-Wszystko ok? - spytał z troską w głosie
-Raczej tak - odpowiedziałam i wtuliłam się w niego jeszcze bardziej
Chłopak westchnął i zaczął nad czymś intensywnie myśleć ja natomiast w końcu otworzyłam oczy i skupiłam się na filmie, jednak jak zwykle nie na długo.
-Chyba muszę przestać zabierać Cię na takie filmy - stwierdził i wziął trochę popcornu
-Zgadzam się z tym w 100% - westchnęłam i po raz kolejny zasłoniłam oczy
Drake po chwili zaczął się śmiać a ja spojrzałam na niego zdezorientowana.
-I z czego się śmiejesz? - spytałam
-Bo ten film wcale nie jest taki śmieszny - stwierdził
-Może dla Ciebie - prychnęłam
Drake już nic nie powiedział tylko spowrotem skupił się na filmie a ja spokojnie czekałam na jego zakończenie....
sobota, 24 maja 2014
środa, 7 maja 2014
Rozdział 49
Od autorki: W sumie nie mam nic ciekawego do powiedzenia od siebie więc już bezpośrednio zapraszam na rozdział :) mam przez niego niezłe dricki feels mjdjdkfhsfgkhk
btw za niedługo 50 rozdział....kiedy to zleciało? :')
enjoy ♥
*Nicki*
-Napewno chcesz tam wracać? - spytał Lil' widząc jak wychodze
-A czemu niby mam nie wracać? - spytałam zdezorientowana
-Przyjechał tata Drizzy'ego z nową dziewczyną
-Fajnie - stwierdziłam wsiadając do auta
-Czy ja wiem - stwierdził - Sandi o mało co nie zabiła go na miejscu
-Typowe zachowanie zazdrosnej kobiety - mruknęłam - oni w ogóle się rozwiedli?
-Z tego co mi wiadomo to nie
-Nic już z tego nie rozumiem, nie rozwiedli się, a ten nagle przyjeżdża z nową dziewczyną, troche to dziwne - stwierdziłam
-Nie rozwiedli się ale Sandi wypierdoliła go z domu po kłótni w której chodziło o Drake'a, z tego co wiem Dennis jeszcze potem walczył o Sandi ale ta znalazła sobie kogoś innego na 2 miesiące, on z zazdrości zrobił to samo...
-Teraz wszystko jasne - westchnęłam
-Szkoda, że nie wiesz co się działo wczoraj jak Dennis rozmawiał z Draka'iem, tak się cieszył, że jego syn w końcu znalazł dziewczyne a tu taki pech
-Czyli nie tylko ja uwierzyłam w tą ustawke? - spytałam
-Wszyscy uwierzyli, Patricia miała wszystko dobrze zaplanowane, tylko nie przewidziała sprzeciwu uroczej pary
-Wiedziałeś od początku, prawda? - spytałam
-Szczerze to nie, ale później Sandi wyciągnęła wszystko od Drake'a i się wydało, zresztą to było dla mnie podejrzane, że zakochany w Tobie a nagle z Rih zaczyna kręcić
-Ty chyba wiesz wszystko - zaśmiałam się
-Co masz na myśli? - spytał
-Wiesz, że jest we mnie zakochany
-To po nim widać, zresztą po Tobie też, więc uważaj bo Dennis ma niezłego czuja - zaśmiał się
-Znasz go? - spytałam
-Znam, nie raz Sandi i on dzwonili do mnie i robili awanture o to, że sprowadzam ich syna na złą droge, a prawda jest taka, że oni mieli go w dupie przez większość czasu
-Nie rozwiedli się, żyli z kimś innym a jednak martwili się o syna - zaśmiałam się - zejdą się jeszcze
-W to nie wątpie - powiedział wjeżdżając na posesje
Lil' zatrzymał auta i rozejrzał się niespokojnie. Zdziwiło mnie to więc też rozglądnęłam się na wszystkie strony. Kilku paparzzi sprytnie się ukrywało w krzakach przed naszą posesją.
-Oni im płacą za to skradanie czy co - mruknęłam
-Za wszystko im płacą - zaśmiał się Lil' i otworzył drzwiczki od auta żebym spokojnie mogła wyjść
-Może jak im zapłacimy to sobie pójdą? - spytałam żartobliwie
-Prościej będzie wejść do domu i nie wychodzić przez kilka godzin - stwierdził Lil' i cicho się zaśmiał
-Czyli wchodzimy? - spytałam
-Może przestali się kłócić - powiedział z nadzieją i otworzył drzwi
Zaśmiałam się i weszłam za nim. O dziwo było cicho, z czego Weezy się ucieszył. Cisza jednak nie trwała zbyt długo bo po chwili w przedpokoju pojawił się jakiś facet.
-A co to za piękność? - spytał podchodząc bliżej
-To jest Nicki - powiedział Drake i szeroko się do mnie uśmiechnął
Odwzajemniłam uśmiech i spowrotem spojrzałam na Dennis'a, który bacznie mi się przyglądał. Było to dość krępujące.
-Niezły ma tyłek, aż chciałoby się ją przelecieć - zaśmiał się
Mnie jednak teraz nie było do śmiechu. Zamknęłam oczy by nie pozwolić łzom spłynąć po moich policzkach. Drake widząc to szepnął coś na ucho tacie i spowrotem na mnie spojrzał.
-Boże, ja nie wiedziałem, nie bierz tego do siebie Nicki, ja nie wiedziałem.....nie wiedziałem - jąkał się Dennis
-Nic się nie stało - powiedziałam ledwo słyszalnie i zaczęłam iść w strone swojego pokoju
-Nicki zaczekaj - Drake złapał mnie za rękę - on nie chciał tego powiedzieć
-Wiem, nic się nie stało - powiedziałam i wyrwałam ręke z jego uścisku
Chłopak już nic nie powiedział tylko poddał się i pozwolił mi iść na góre. Weszłam do pokoju trzaskając drzwiami. Mój humor okropnie się zmienił przez te kilka minut. Nie przez Dennis'a czy Drake'a po prostu od tak. A może Roman chce się uwolnić? Hah, wątpie.
-Nicki, gniewasz się na mnie? - spytał Drake wchodząc do pokoju
-Zważając na to, że nie powiedziałeś mi nic o ustawce i to, że Twój tata ma mnie za dziewczyne do pieprzenia to nie
-Chyba musimy sobie coś wyjaśnić - stwierdził i usiadł obok mnie
-Więc słucham - uśmiechnęłam się lekko
-Mój tata chciał tylko zażartować a przez te kilka dni odkąd tu jest nie zeszliśmy na Twój temat i po prostu nie wiedział o Twojej przeszłości - powiedział i spojrzał na mnie
Nic nie powiedziałam tylko zaczęłam bawić się bransoletką na nadgarstku.
-A co do ustawki to nie mogłem nic nikomu powiedzieć, Rih jest cudowną dziewczyną ale nie umie uśmiechać się jak ty, śmiać się jak ty, przytulać się do mnie jak ty, chwytać nieśmiało moją dłoń jak ty i na pewno nie całuje jak ty - powiedział i spojrzał na mnie ponownie
Po raz kolejny nic nie powiedziałam. Nie dlatego, że nie chciałam tylko po prostu zabrakło mi słów. Drake delikatnie chwycił moją dłoń.
-I nie umie się rumienić jak ty - zaśmiał się
Z tym Drake akurat trafił w dziesiątke. Już dawno pod wpływem komplementów moja twarz przybrała kolor różowy.
-I nie umie mnie uszczęśliwić jak ty - szepnął
Tym razem obdarowałam Drake'a nieśmiałym spojrzeniem. W jego oczach widziałam szczerość. Chłopak przysunął się do mnie tak, że jego twarz znajdowała się kilka centymetrów od mojej. Doskonale czułam jego oddech na mojej szyi i twarzy. Instyktownie przymknęłam oczy. Drake delikatnie zaśmiał się przez co w moim brzuchu zaczęło szaleć stado motyli i innych insektów. Drizzy przybliżył się do mnie jeszcze bardziej i delikatnie chwycił moją twarz. Przez kilka sekund wstrzymałam oddech. Chłopak znowu zaśmiał się i tak po prostu pocałował w policzek. Po kilku minutach w końcu otworzyłam oczy. Mój wzrok skupił się na Drake'u, który nic sobie nie robił z tej sytuacji i tylko się uśmiechał....
btw za niedługo 50 rozdział....kiedy to zleciało? :')
enjoy ♥
*Nicki*
-Napewno chcesz tam wracać? - spytał Lil' widząc jak wychodze
-A czemu niby mam nie wracać? - spytałam zdezorientowana
-Przyjechał tata Drizzy'ego z nową dziewczyną
-Fajnie - stwierdziłam wsiadając do auta
-Czy ja wiem - stwierdził - Sandi o mało co nie zabiła go na miejscu
-Typowe zachowanie zazdrosnej kobiety - mruknęłam - oni w ogóle się rozwiedli?
-Z tego co mi wiadomo to nie
-Nic już z tego nie rozumiem, nie rozwiedli się, a ten nagle przyjeżdża z nową dziewczyną, troche to dziwne - stwierdziłam
-Nie rozwiedli się ale Sandi wypierdoliła go z domu po kłótni w której chodziło o Drake'a, z tego co wiem Dennis jeszcze potem walczył o Sandi ale ta znalazła sobie kogoś innego na 2 miesiące, on z zazdrości zrobił to samo...
-Teraz wszystko jasne - westchnęłam
-Szkoda, że nie wiesz co się działo wczoraj jak Dennis rozmawiał z Draka'iem, tak się cieszył, że jego syn w końcu znalazł dziewczyne a tu taki pech
-Czyli nie tylko ja uwierzyłam w tą ustawke? - spytałam
-Wszyscy uwierzyli, Patricia miała wszystko dobrze zaplanowane, tylko nie przewidziała sprzeciwu uroczej pary
-Wiedziałeś od początku, prawda? - spytałam
-Szczerze to nie, ale później Sandi wyciągnęła wszystko od Drake'a i się wydało, zresztą to było dla mnie podejrzane, że zakochany w Tobie a nagle z Rih zaczyna kręcić
-Ty chyba wiesz wszystko - zaśmiałam się
-Co masz na myśli? - spytał
-Wiesz, że jest we mnie zakochany
-To po nim widać, zresztą po Tobie też, więc uważaj bo Dennis ma niezłego czuja - zaśmiał się
-Znasz go? - spytałam
-Znam, nie raz Sandi i on dzwonili do mnie i robili awanture o to, że sprowadzam ich syna na złą droge, a prawda jest taka, że oni mieli go w dupie przez większość czasu
-Nie rozwiedli się, żyli z kimś innym a jednak martwili się o syna - zaśmiałam się - zejdą się jeszcze
-W to nie wątpie - powiedział wjeżdżając na posesje
Lil' zatrzymał auta i rozejrzał się niespokojnie. Zdziwiło mnie to więc też rozglądnęłam się na wszystkie strony. Kilku paparzzi sprytnie się ukrywało w krzakach przed naszą posesją.
-Oni im płacą za to skradanie czy co - mruknęłam
-Za wszystko im płacą - zaśmiał się Lil' i otworzył drzwiczki od auta żebym spokojnie mogła wyjść
-Może jak im zapłacimy to sobie pójdą? - spytałam żartobliwie
-Prościej będzie wejść do domu i nie wychodzić przez kilka godzin - stwierdził Lil' i cicho się zaśmiał
-Czyli wchodzimy? - spytałam
-Może przestali się kłócić - powiedział z nadzieją i otworzył drzwi
Zaśmiałam się i weszłam za nim. O dziwo było cicho, z czego Weezy się ucieszył. Cisza jednak nie trwała zbyt długo bo po chwili w przedpokoju pojawił się jakiś facet.
-A co to za piękność? - spytał podchodząc bliżej
-To jest Nicki - powiedział Drake i szeroko się do mnie uśmiechnął
Odwzajemniłam uśmiech i spowrotem spojrzałam na Dennis'a, który bacznie mi się przyglądał. Było to dość krępujące.
-Niezły ma tyłek, aż chciałoby się ją przelecieć - zaśmiał się
Mnie jednak teraz nie było do śmiechu. Zamknęłam oczy by nie pozwolić łzom spłynąć po moich policzkach. Drake widząc to szepnął coś na ucho tacie i spowrotem na mnie spojrzał.
-Boże, ja nie wiedziałem, nie bierz tego do siebie Nicki, ja nie wiedziałem.....nie wiedziałem - jąkał się Dennis
-Nic się nie stało - powiedziałam ledwo słyszalnie i zaczęłam iść w strone swojego pokoju
-Nicki zaczekaj - Drake złapał mnie za rękę - on nie chciał tego powiedzieć
-Wiem, nic się nie stało - powiedziałam i wyrwałam ręke z jego uścisku
Chłopak już nic nie powiedział tylko poddał się i pozwolił mi iść na góre. Weszłam do pokoju trzaskając drzwiami. Mój humor okropnie się zmienił przez te kilka minut. Nie przez Dennis'a czy Drake'a po prostu od tak. A może Roman chce się uwolnić? Hah, wątpie.
-Nicki, gniewasz się na mnie? - spytał Drake wchodząc do pokoju
-Zważając na to, że nie powiedziałeś mi nic o ustawce i to, że Twój tata ma mnie za dziewczyne do pieprzenia to nie
-Chyba musimy sobie coś wyjaśnić - stwierdził i usiadł obok mnie
-Więc słucham - uśmiechnęłam się lekko
-Mój tata chciał tylko zażartować a przez te kilka dni odkąd tu jest nie zeszliśmy na Twój temat i po prostu nie wiedział o Twojej przeszłości - powiedział i spojrzał na mnie
Nic nie powiedziałam tylko zaczęłam bawić się bransoletką na nadgarstku.
-A co do ustawki to nie mogłem nic nikomu powiedzieć, Rih jest cudowną dziewczyną ale nie umie uśmiechać się jak ty, śmiać się jak ty, przytulać się do mnie jak ty, chwytać nieśmiało moją dłoń jak ty i na pewno nie całuje jak ty - powiedział i spojrzał na mnie ponownie
Po raz kolejny nic nie powiedziałam. Nie dlatego, że nie chciałam tylko po prostu zabrakło mi słów. Drake delikatnie chwycił moją dłoń.
-I nie umie się rumienić jak ty - zaśmiał się
Z tym Drake akurat trafił w dziesiątke. Już dawno pod wpływem komplementów moja twarz przybrała kolor różowy.
-I nie umie mnie uszczęśliwić jak ty - szepnął
Tym razem obdarowałam Drake'a nieśmiałym spojrzeniem. W jego oczach widziałam szczerość. Chłopak przysunął się do mnie tak, że jego twarz znajdowała się kilka centymetrów od mojej. Doskonale czułam jego oddech na mojej szyi i twarzy. Instyktownie przymknęłam oczy. Drake delikatnie zaśmiał się przez co w moim brzuchu zaczęło szaleć stado motyli i innych insektów. Drizzy przybliżył się do mnie jeszcze bardziej i delikatnie chwycił moją twarz. Przez kilka sekund wstrzymałam oddech. Chłopak znowu zaśmiał się i tak po prostu pocałował w policzek. Po kilku minutach w końcu otworzyłam oczy. Mój wzrok skupił się na Drake'u, który nic sobie nie robił z tej sytuacji i tylko się uśmiechał....
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
