Od autorki: W sumie nie mam nic ciekawego do powiedzenia od siebie więc już bezpośrednio zapraszam na rozdział :) mam przez niego niezłe dricki feels mjdjdkfhsfgkhk
btw za niedługo 50 rozdział....kiedy to zleciało? :')
enjoy ♥
*Nicki*
-Napewno chcesz tam wracać? - spytał Lil' widząc jak wychodze
-A czemu niby mam nie wracać? - spytałam zdezorientowana
-Przyjechał tata Drizzy'ego z nową dziewczyną
-Fajnie - stwierdziłam wsiadając do auta
-Czy ja wiem - stwierdził - Sandi o mało co nie zabiła go na miejscu
-Typowe zachowanie zazdrosnej kobiety - mruknęłam - oni w ogóle się rozwiedli?
-Z tego co mi wiadomo to nie
-Nic już z tego nie rozumiem, nie rozwiedli się, a ten nagle przyjeżdża z nową dziewczyną, troche to dziwne - stwierdziłam
-Nie rozwiedli się ale Sandi wypierdoliła go z domu po kłótni w której chodziło o Drake'a, z tego co wiem Dennis jeszcze potem walczył o Sandi ale ta znalazła sobie kogoś innego na 2 miesiące, on z zazdrości zrobił to samo...
-Teraz wszystko jasne - westchnęłam
-Szkoda, że nie wiesz co się działo wczoraj jak Dennis rozmawiał z Draka'iem, tak się cieszył, że jego syn w końcu znalazł dziewczyne a tu taki pech
-Czyli nie tylko ja uwierzyłam w tą ustawke? - spytałam
-Wszyscy uwierzyli, Patricia miała wszystko dobrze zaplanowane, tylko nie przewidziała sprzeciwu uroczej pary
-Wiedziałeś od początku, prawda? - spytałam
-Szczerze to nie, ale później Sandi wyciągnęła wszystko od Drake'a i się wydało, zresztą to było dla mnie podejrzane, że zakochany w Tobie a nagle z Rih zaczyna kręcić
-Ty chyba wiesz wszystko - zaśmiałam się
-Co masz na myśli? - spytał
-Wiesz, że jest we mnie zakochany
-To po nim widać, zresztą po Tobie też, więc uważaj bo Dennis ma niezłego czuja - zaśmiał się
-Znasz go? - spytałam
-Znam, nie raz Sandi i on dzwonili do mnie i robili awanture o to, że sprowadzam ich syna na złą droge, a prawda jest taka, że oni mieli go w dupie przez większość czasu
-Nie rozwiedli się, żyli z kimś innym a jednak martwili się o syna - zaśmiałam się - zejdą się jeszcze
-W to nie wątpie - powiedział wjeżdżając na posesje
Lil' zatrzymał auta i rozejrzał się niespokojnie. Zdziwiło mnie to więc też rozglądnęłam się na wszystkie strony. Kilku paparzzi sprytnie się ukrywało w krzakach przed naszą posesją.
-Oni im płacą za to skradanie czy co - mruknęłam
-Za wszystko im płacą - zaśmiał się Lil' i otworzył drzwiczki od auta żebym spokojnie mogła wyjść
-Może jak im zapłacimy to sobie pójdą? - spytałam żartobliwie
-Prościej będzie wejść do domu i nie wychodzić przez kilka godzin - stwierdził Lil' i cicho się zaśmiał
-Czyli wchodzimy? - spytałam
-Może przestali się kłócić - powiedział z nadzieją i otworzył drzwi
Zaśmiałam się i weszłam za nim. O dziwo było cicho, z czego Weezy się ucieszył. Cisza jednak nie trwała zbyt długo bo po chwili w przedpokoju pojawił się jakiś facet.
-A co to za piękność? - spytał podchodząc bliżej
-To jest Nicki - powiedział Drake i szeroko się do mnie uśmiechnął
Odwzajemniłam uśmiech i spowrotem spojrzałam na Dennis'a, który bacznie mi się przyglądał. Było to dość krępujące.
-Niezły ma tyłek, aż chciałoby się ją przelecieć - zaśmiał się
Mnie jednak teraz nie było do śmiechu. Zamknęłam oczy by nie pozwolić łzom spłynąć po moich policzkach. Drake widząc to szepnął coś na ucho tacie i spowrotem na mnie spojrzał.
-Boże, ja nie wiedziałem, nie bierz tego do siebie Nicki, ja nie wiedziałem.....nie wiedziałem - jąkał się Dennis
-Nic się nie stało - powiedziałam ledwo słyszalnie i zaczęłam iść w strone swojego pokoju
-Nicki zaczekaj - Drake złapał mnie za rękę - on nie chciał tego powiedzieć
-Wiem, nic się nie stało - powiedziałam i wyrwałam ręke z jego uścisku
Chłopak już nic nie powiedział tylko poddał się i pozwolił mi iść na góre. Weszłam do pokoju trzaskając drzwiami. Mój humor okropnie się zmienił przez te kilka minut. Nie przez Dennis'a czy Drake'a po prostu od tak. A może Roman chce się uwolnić? Hah, wątpie.
-Nicki, gniewasz się na mnie? - spytał Drake wchodząc do pokoju
-Zważając na to, że nie powiedziałeś mi nic o ustawce i to, że Twój tata ma mnie za dziewczyne do pieprzenia to nie
-Chyba musimy sobie coś wyjaśnić - stwierdził i usiadł obok mnie
-Więc słucham - uśmiechnęłam się lekko
-Mój tata chciał tylko zażartować a przez te kilka dni odkąd tu jest nie zeszliśmy na Twój temat i po prostu nie wiedział o Twojej przeszłości - powiedział i spojrzał na mnie
Nic nie powiedziałam tylko zaczęłam bawić się bransoletką na nadgarstku.
-A co do ustawki to nie mogłem nic nikomu powiedzieć, Rih jest cudowną dziewczyną ale nie umie uśmiechać się jak ty, śmiać się jak ty, przytulać się do mnie jak ty, chwytać nieśmiało moją dłoń jak ty i na pewno nie całuje jak ty - powiedział i spojrzał na mnie ponownie
Po raz kolejny nic nie powiedziałam. Nie dlatego, że nie chciałam tylko po prostu zabrakło mi słów. Drake delikatnie chwycił moją dłoń.
-I nie umie się rumienić jak ty - zaśmiał się
Z tym Drake akurat trafił w dziesiątke. Już dawno pod wpływem komplementów moja twarz przybrała kolor różowy.
-I nie umie mnie uszczęśliwić jak ty - szepnął
Tym razem obdarowałam Drake'a nieśmiałym spojrzeniem. W jego oczach widziałam szczerość. Chłopak przysunął się do mnie tak, że jego twarz znajdowała się kilka centymetrów od mojej. Doskonale czułam jego oddech na mojej szyi i twarzy. Instyktownie przymknęłam oczy. Drake delikatnie zaśmiał się przez co w moim brzuchu zaczęło szaleć stado motyli i innych insektów. Drizzy przybliżył się do mnie jeszcze bardziej i delikatnie chwycił moją twarz. Przez kilka sekund wstrzymałam oddech. Chłopak znowu zaśmiał się i tak po prostu pocałował w policzek. Po kilku minutach w końcu otworzyłam oczy. Mój wzrok skupił się na Drake'u, który nic sobie nie robił z tej sytuacji i tylko się uśmiechał....
Omfg Driciki! Nareszcie! Adrwfydsdvswfch cudny rozdział <3 końcówka najlepsza jejku. Czekam na następny i pozdrawiam /bittyprincessx :)
OdpowiedzUsuńADSKHDSIODJF NAJLEPSZY KONIEC, JEZU, AŻ MIALAM CIARKI, IDEALNIE OPISANE <3
OdpowiedzUsuńA CO DO TATY DRAKE'A, TO TO BYLO NIE NA MIEJSCU ;____;
Czekam na następny! / @luvnickii
njefniofweiofmewogn SUPER *u* //PamelaR18
OdpowiedzUsuńkońcówka najlepsza z dricki moments, mi jak zawsze za mało + przepraszam, że tak późno /kubamaraj
OdpowiedzUsuń