Od autorki: Tak, wiem, znowu zawaliłam :( Niestety, powoli zbliżamy się do okresu w którym moje życie będzie wypełnione szkołą i to dosłownie - poprawa ocen, sprawdziany, kartkówki...pewnie w Waszym przypadku też tak będzie, zwłaszcza, że większość z Was to 3-klasiści :)
Co do rozdziału....w tym miało być spokojnie ale jako, że nie mam weny na 'spokojny' rozdział wciele w życie swój plan :D hahahaha, bójcie się! :D
enjoy ♥
*Tydzień później*
*Nicki*
Pamiętacie jak ktoś najpierw mówił Wam, że jesteście dla niego najważniejsi? Że mimo wszystko będzie na Was czekał? Ja pamiętam. I żałuje, bo były to słowa rzucone na wiatr. A pamiętacie jak najlepsza przyjaciółka mówiła Wam, że nigdy nie odbije Wam osoby która jest dla Was ważna, dzięki której jesteście szczęśliwi, i tylko czekacie na odpowiedni moment by powiedzieć tej osobie 'kocham Cię'? Ja doskonale pamiętam. I to niestety były następne słowa rzucone na wiatr.
-A może to nie jest na serio - stwierdził SB
-Prosze Cię, całowaliby się tylko tak na niby - prychnęłam
-To może z nimi pogadaj? - zaproponował
-Tsa, już to widze - mruknęłam
-Nicki, serio nie wiem jak mam Ci pomóc bo jest to troche dziwna sprawa, zwłaszcza, że Rih mówiła, że nie zamierza Ci odbić Drake'a a ten znowu twierdził, że poczeka aż będziesz gotowa na związek
-Oboje skłamali i oboje już dla mnie nic nie znaczą - szepnęłam
-Nie wyciągaj pochopnych wniosków - poprosił
-Nie wyciągam, tylko wyraźnie widziałam jak się całowali co raczej oznacza bycie w związku - westchnęłam
-Ciekawe co na to Chris....
-Nie wiem, ich nawet nie ochodziło jak ja na to zareaguje - powiedziałam i starłam kolejne łzy spływające po moich policzkach
-Tylko znowu nie płacz bo jak widze jak przez nich płaczesz to mam ochote Tam do nich iść i im przypierdolić, no przynajmniej Drake'owi
-Ale mnie to cholernie boli, najpierw obiecują a później te obietnice łamią, strasznie nie nawidze takich ludzi - westchnęłam
-Przeczysz samej sobie - stwierdził
-Co masz na myśli? - spytałam
-No bo ich kochasz, Rih jako przyjaciółke, Drake'a jako obiekt westchnień
-Da się kochać i nienawidzić jednocześnie?
-Jak widać da się - zaśmiał się
-Mam już tego wszystkiego dość - westchnęłam
-Dopóki się to wszystko nie wyjaśni, może lepiej tu zostań - zaproponował
-Moge? - spytałam
-Przecież to Twój dom - zaśmiał się a ja razem z nim
*Drake*
-Nienawidze jej, nienawidze jej, nienawidze jej - westchnąłem
-Przepraszam - szepnęła Rih
-Za co? Za to, że Twoja menadżerka wymyśliła jakąś pierdoloną ustawke? - spytałem
-Tak, bo przez to Twoje relacje z Nicki się pogorszyły
-Twoje też - stwierdziłem
-Patricia wybrała nie odpowiedni moment na tą ustawke
-Tej ustawki w ogóle nie powinno być - szepnąłem
-To już nie chodzi o to, ostatnio jak z nią rozmawiałam to obiecałam, że nigdy jej Ciebie nie odbije, nawet nie wiesz jak ja się teraz z tym czuje - załamała się
-Oboje daliśmy plame a tym bardziej Twoja menadżerka, która chce poprawić Ci wizerunek
-Mam już tego dość, mam tylko nadzieje, że Chris nie dowie się o tym w nieodpowiedni sposób
-Ile to ma jeszcze trwać? Patricia powiedziała Nam wszystko tylko nie to kiedy mamy niby zerwać
-Za kilka dni - westchnęła
Kilka dni czyli cała wieczność. Już prawie udało mi się naprawić relacje z Nicki i teraz znowu wszystko się spierdoliło.
-Najgorsze jest to, że nikt nie może wiedzieć, że to ustawka - załamała się
Znowu nic nie odpowiedziałem tylko westchnąłem. Chciałbym zasnąć, obudzić się i dowiedzieć się, że to jest tylko sen. Że Rih dalej jest z Chris'em a ja dalej staram się o Nicki. Ale niestety los a raczej menadżerka Rih chce inaczej. Nawet nie mam pojęcia czy Patricia uzgadniała ten plan z Lil'em lub osobami które odpowiadają za moją kariere.
-Pamiętasz, że jutro znowu mamy pokazać się razem? - spytała cicho Rih
-Tak, pamiętam - westchnąłem
-Na prawdę przepraszam, wiem, że wolałbyś być teraz szczęśliwy z Nicki a nie udawać, że jesteś szczęśliwy ze mną - powiedziała i zaczęła zbierać się do wyjścia
-Więc do jutra - uśmiechnąłem się do niej lekko
-Pa - pożegnała się i zanim się obejrzałem wychodziła już przez drzwi wyjściowe
-Drake, wszystko ok? - spytała mama wchodząc do pokoju
-Nic nie jest ok - westchnąłem
-Właśnie widze, od kiedy ty chodzisz z Riri? - spytała i usiadła obok mnie
-Od kilku dni - mruknąłem
-Ale przecież ty i Nicki....
-Nieważne, ok?
-Nie pójde z stąd dopóki mi nie powiesz co się stało - powiedziała
-Nie moge powiedzieć - powiedziałem zgodnie z prawdą
-Drake, prosze cię - poprosiła
-Menadżerka Riri wymyśliła ustawke, mam chodzić z Rih przez kilka dni dla poprawy jej chwilowego wizerunku.
-Czemu odrazu tego nie mówiłeś i czemu nie powiesz tego Nicki? - spytała
-Bo nikt ma nie wiedzieć, że to jest ustawka dlatego najlepiej gdybyś nikomu tego nie mówiła - powiedziałem i spojrzałem na nią
-Będzie dobrze - powiedziała i lekko się uśmiechnęła
-Chciałbym w to uwierzyć - westchnąłem i odwzajemniłem uśmiech
Krótko, szkoda bo ciekawy rozdział :( ta głupia ustawka eh, ale dobrze że jest Drake <3 pozdrawiam i czekam na kolejny /luvmymahone x
OdpowiedzUsuńSzkoda, że taki krótki, ale bardzo interesujący :) Będzie grubo jak Nicki się dowie o ustawce!!!! czekam na kolejny :) xxx
OdpowiedzUsuńwciąga i daje niedosyt przez to że jest krótki! czekam na reakcje Nicki o ustawce i dalszy rozdział /kubamaraj
OdpowiedzUsuńco ty zrobilas ja pierdziele umeiram siudniofld, krotki, ale duzo informacji, w kazdym razie czemu mi tak bardzo lamiesz serce??/:(:( chce juz nastepny uishdsiokl / @luvnickii
OdpowiedzUsuńNaprawdę dobry rozdział. Fakt, trochę krótki, ale tak dobry, że to nie ma zdarzenia. Ciekawość mnie zżera co będzie dalej. /goawaybejbe
OdpowiedzUsuńno trzymasz nas w napięciuuu ;c czekam na następny, bardzo dobry rozdział ;)) //PamelaR18
OdpowiedzUsuń