Od autorki: Tak wiem - zawaliłam. Rozdział miał być w sobote ale go nie było ponieważ najpierw od środy byłam chora, póżniej od poniedziałku nadrabiałam zaległości. I oto mamy dzisiaj sobote :D Na prawde z moją weną jest słabo więc jak macie jakiś pomysł to możecie śmiało mi go podrzucić :) Dzisiejszy rozdział cóż jest jaki jest. Zrezygnowałam z opisywania 3 dni z perspektywy Drake'a bo byłoby to strasznie nudne. Więc się pewnie ucieszycie bo Nicki się obudziła XD
enjoy ♥
*3 dni później*
*Drake*
-Jak się czujesz? - spytałem wchodząc do sali Nicki
Tak, Nicki wczoraj się obudziła i od tej pory każdy zasypuje ją pytaniami 'jak się czujesz?', 'jesteś głodna?', 'przynieść Ci coś?' co ją nieźle wnerwia. Znaczy się ja musze to robić kilka razy częściej bo lekarz dalej myśli, że ja i Nicki to para tylko Onika o tym w ogóle nie ma pojęcia.
-A kiedy z stąd wyjde? - spytała spoglądając na mnie
-Czyli jak Ci odpowiem to ty powiesz mi jak się czujesz? - zaśmiałem się siadając na krześle
-Tak - uśmiechnęła się lekko
-Lekarz powiedział, że możesz wyjść dzisiaj ale dopiero pod wieczór - powiedziałem i spojrzałem na nią. Chyba ją ta wiadomość nie ucieszyła.
-Nie można wcześniej? - mruknęła
-To dla Twojego dobra - stwierdziłem
-Rozumiem, że te 5 godzin coś zmieni - westchnęła i spojrzała na mnie smutnym wzrokiem
-Nie patrz się tak na mnie - poprosiłem
-Czyli jak? - spytała
-Tak jak popatrzyłaś się przed chwilą - zaśmiałem się
-Nie wiem o czym mówisz - powiedziała i spojrzała na mnie spowrotem
-Nie patrz się tak bo i tak nie pójde do lekarza z prośbą, żeby wypuścił cię wcześniej - zaśmiałem się
-Nie lubie Cię - wystawiła mi język
-Ja Ciebie też nie lubie, wracając do tematu, miałaś powiedzieć mi jak się czujesz - zaśmiałem się
-Dobrze - stwierdziła i uśmiechnęła się lekko
-Na pewno? - spytałem
-Nie - westchnęła
-Spróbuj zapomnieć - wyszeptałem
-Niby jak? Za pierwszym razem zapomniałam bo byłam mała, za drugim też mimo tego, że to było nie dawno ale tego to ja już na pewno nie zapomne, tego się nawet nie da zapomnieć, to było coś strasznego - powiedziała bliska płaczu
-Tylko nie płacz - poprosiłem
Moje prośby jednak nic nie dały bo Nicki po chwili zaczęła płakać. Moje serce w tej chwili rozpadło się na miliony kawałeczków. Widok płaczącej Nicki to najbardziej przykry widok na tym świecie. Westchnąłem cicho i szybko ją do siebie przytuliłem. Dziewczyna wtluiła się we mnie jak małe dziecko i powoli się uspokajała.
-Moge Wam zrobić zdjęcie? - spytał Lil'
-Wypieradalaj - zaśmiałem się
-Chciałem jej tylko powiedzieć, że Rih przyszła - poinformował
-Jak chce to niech wejdzie - mruknęła Nicki
Lil' wyszedł a po chwili w sali pojawiła się Rih. Była lekko zdziwiona pozycją w jakiej Nas zastała ale później się uśmiechnęła.
-A ja Wam moge strzelić fotke, tak słodko wyglądacie - zaśmiała się
-Jeżeli do celów własnych to tak - powiedziałem
-Nie, wrzuce ją na twitter'a i ogłosze wszystkim, że dricki is real -zaśmiała się
-Kto? - spytałem
-Nie ważne - Rih wystawiła mi język
-Lepiej powiedz kto Ci tak oko podbił - powiedziała Nicki i odkleiła się ode mnie na co zrobiłem smutną mine bo prawde mówiąc było mi przyjemnie
-Myśle, że wiesz - mruknęła Riri
-A to...
-Lepiej powiedz jak się czujesz - zmieniła temat
-Boże, 10 raz już dzisiaj słysze to pytanie - jęknęła Nicki i zaczęła bawić się kawałkiem koca
-W końcu to szpital - stwierdziłem
-W którym 5 godzin robi dużą różnice - wywróciła oczami
-Zostały jeszcze 3 - zaśmiałem się
-Juhu - powiedziała sarkastycznie
-Jak na osobe znajdującą się w szpitalu masz dużo energii - zaśmiała się Rih
-Bardzo śmieszne - mruknęła Nicki
-Ale ja mówie serio, piętro niżej to nikt nie jest tak szczęśliwy - stwierdziła Riri
-Ja nawet nie wiem czemu tu jestem, nigdy po gwałcie nie lądowałam w szpitalu - powiedziała Nicki
-Myślę, że jak jutro pójdziemy na policje to się dowiesz czemu - powiedziałem i uśmiechnąłem się lekko
-Czyli, że będzie następna rozprawa? - spytała Nicki
-Będzie - westchnąłem i spojrzałem na Onike która znowu miała łzy w oczach.
-Tylko znowu nie płacz bo tego nie zniose - poprosiłem
-Nie będę, tylko myślałam, że już nie będę musiała go po raz kolejny widzieć - westchnęła
-Obiecuje, że to będzie ostatni raz - szepnąłem
Dziewczyna uśmiechnęła się do mnie po czym spojrzała na Rih, która odpisywała na sms-a i raczej nie była z czegoś zadowolona. Nicki chrząknęła znacząco na co Riri spojrzała na nią i uśmiechnęła się lekko.
-Będę się już zbierać - poinformowała Nas
-Gdzie idziesz? - spytała Nicki
-Później Ci powiem, pa - pożegnała się i jak najszybciej wyszła z sali
-A ja kiedy będę mogła wyjść? - ponownie spytała Nicki
-Jeszcze 2 i pół godziny - westchnąłem
-Gdybyś mi oddał telefon to bym się tak cały czas nie pytała - zaśmiała się a ja od razu oddałem jej komórke
-Tylko nie usuwaj tych sms-ów - poprosiłem a Nicki od razu posmutniała
-Uśmiechniesz się? - spytałem
-Niby po co? - spytała
-Bo masz śliczny uśmiech i chciałbym, żeby on już zawsze widniał na Twojej twarzy - powiedziałem a Nicki się zaśmiała. Ale było to szczerze nie tak jak kilka godzin temu.
-To było miłe - uśmiechnęła się
-Twoja mama chciała, żeby ktoś poprawił Ci humor - zaśmiałem się
-I wybrała do tego odpowiednią osobe - mrugnęła Nicki
-Poprawiłem Ci humor? - spytałem śmiejąc się
-Zawsze mi poprawiasz - uśmiechnęła się
-Od tego tu jestem - mrugnąłem
-Dziękuję - uśmiechnęła się
-Niby za co? Przecież obiecałem Ci, że będę przy Tobie w trudnych chwilach - powiedziałem i delikatnie chwyciłem jej dłoń
-Właśnie za to Ci dziękuje - uśmiechnęła się po raz kolejny
Chciałem coś powiedzieć jednak uniemożliwił mi lekarz, który akurat wszedł do sali.
-I jak się Nicki dzisiaj czujesz? - spytał
-O wiele lepiej - odpowiedziała i uśmiechnęła się do niego
-Widze, że Twój chłopak poprawił Ci humor - lekarz zaśmiał się a ja w tym momencie miałem ochote go zabić. Spojrzałem na Nicki, która spoglądała na mnie zdezorientowana. Ja jedynie mrugnąłem do niej a ona chyba zrozumiała o co chodzi i obdarowała mnie po prostu uśmiechem.
-Tak, on najlepiej poprawia humor - powiedziała i zaśmiała się
-W takich chwilach to najlepiej odreagować śmiechem - stwierdził - nie widze, żadnych przeszkód żebyś mogła już z stąd wyjść
-W końcu - jęknęła a ja się zaśmiałem
-Tylko o nią dbaj - zaśmiał się lekarz
-On zawsze o mnie dba - powiedziała Nicki i pocałowała mnie w policzek
-A może by tak w usta? - mrugnął lekarz a Nicki się zaśmiała, jednak po chwili zrobiła coś czego w życiu bym się nie spodziewał. Obdarowała mnie krótkim ale za to czułym pocałunkiem....
P.S od autorki: teraz radze wrócić znowu do pierwszych linijek rozdziału, żeby nie wyciągać pochopnych wniosków XD
Cagauauavwgjauaaef omfg genialny rozdział i ten pocałunek jejkuuuuuu dobrze że jest wszystko ok czekam na następny i pozdrawiam /luvmymahone xx
OdpowiedzUsuńJejuu! WSPANIAŁY!!!!! Nareszcie wszystko jest dobrze. :D / angel ♥
OdpowiedzUsuńomg supi teraz są te rozdziały! chcę dalej w takim klimacie! x /kubamaraj
OdpowiedzUsuńJEZU IUSHFSFJDSFDFGAIUODULKSFSJ
OdpowiedzUsuńPRZY TYM TO SIE ROZPLYNELAM: "Moje prośby jednak nic nie dały bo Nicki po chwili zaczęła płakać. Moje serce w tej chwili rozpadło się na miliony kawałeczków. Widok płaczącej Nicki to najbardziej przykry widok na tym świecie. Westchnąłem cicho i szybko ją do siebie przytuliłem. Dziewczyna wtluiła się we mnie jak małe dziecko i powoli się uspokajała. "
A POCALUNKIEM TO MNIE ROZWALILAS... OMFG ILO;KDFDSO;FKLDS KOCHAM CIE IOHSJDIOSKFIOS;KFDSOJ CUDO CUDO CUDO IOAJDSIOFDK!!!/ @luvnickii
rufrenwgvjrwefhewjfnwejkfnwejfnwekjfn ;o extra //PamelaR18
OdpowiedzUsuń