niedziela, 1 grudnia 2013

Rozdział 20

Od autorki: Szczerze? To myślałam, że będzie gorzej po tym zebraniu XD no ale jak widzicie - ŻYJĘ! hahaha, ciesze się, że ostatni rozdział się Wam pdobał! Dziękuję za 7 (właściwie 6) komentarzy i ponad 2000 wejść na bloga! Nie jest to jakiś rekord ale w chuj się ciesze! Ten rozdział raczej będzie nudny....przynajmniej wg mnie :D (Nicki wcale nie powiedziała Drake'owi o swoim dziecinśtwie, nie w ogóle :D) Krótki ale dużo się wyjaśnia :) Co do głównego tematu tego opowiadania czyli Dricki....będziecie musieli dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugo poczekać zanim się kissną :P ale jest dużo Dricki moments :P co do pobocznych tematów czyli kariery Nicki -> za niedługo Onika zacznie nagrywać piosenki ^^ a co do Lil i Carol... hehehe sama nie wiem co z nimi zrobić XD

Komentujcie i enjoy ♥

MAM DO WAS PROŚBĘ, JEŻELI MACIE POMYSŁ NA JAKIŚ ROZDZIAŁ TO MI O TYM MOŻECIE NAPISAĆ. PISZĘ TEGO BLOGA NA SPONTANA (XD) WIĘC NAPEWNO WYKORZYSTAŁABYM WASZ POMYSŁ!!!!

Enjoy ♥


*Nicki*

-Więc masz już wszystkie piosenki? - spytał Drake
Siedzieliśmy na podłodze przy kominku i ogrzewaliśmy się po spacerze. Nie ukrywam spacer był całkiem przyjemny i nawet nie miałam pojęcia, że tutaj jest kominek, no ale mniejsza z tym.
-Mhm - mruknęłam
-Jaka oszczędna w słowach - stwierdził Lil'
-Bo spać mi się chce - syknęłam
-Dziewczyno, jak ty sylwestra wytrzymasz? - spytał Drizzy i zaśmiał się, co spowodowało, że moje serce stanęło po raz kolejny dzisiejszego dnia.
-Normalnie, ja nie obchodze sylwestra, pójde spać o tej samej godzinie co zawsze, zamkne okna i obudze się w 2010 roku, to jest bardzo proste - powiedziałam pewnie
-To pokażesz te piosenki? - zmieniła temat moja mama, za co byłam jej bardzo wdzięczna.
Wstałam niechętnie z puszystego dywanu który okrywał parkiet i podreptałam do mojego pokoju. Z biurka zgarnęłam zeszyt i już miałam wracać. Niestety coś mi to uniemożliwiło a raczej ktoś. A tym kimś był Drake.
-Stało się coś? - spytałam
-Nie wiem czemu nie obchodzisz gwiazdki czy Sylwestra, ale czuje, że coś ukrywasz. Wiem, że jest to dla Ciebie trudny temat i zapewne nie chcesz o nim rozmawiać, ale ja po prostu...chce żebyś mi zaufała, chciałabym poznać o Tobie prawdę, ja nie nalegam, nie musisz mówić ale to trochę boli, to, że mi nie ufasz - powiedział i spojrzał na mnie smutnym wzrokiem
-Ufam Ci - szepnęłam. Po moich spłynęło kilka łez, nawet nie wiem kiedy. Chłopak podszedł do mnie bliżej i delikatnie je starł. Moje serce znowu stanęło przez tak bliski kontakt.
-To czemu nie powiesz? - wyszeptał
-Ty nie wiesz jak to jest, wracasz do domu a Twój ojciec siedzi zalany w cztery dupy, Twoja mama cała poobijana płacze z bezsilności, Twoje rodzeństwo musi mieszkać u ciotki bo w domu czuje się niebezpiecznie. Najgorsze w Tym wszystkim jest to, że Twój ojciec żałuje, że Cię spłodził, tak kurwa bije Cię codziennie i wyzywa bo nie chciał Cię mieć, bo jesteś dla niego nikim, bo Cię nie kocha. Ale najlepsze jest wtedy gdy nagle mówi, że Cię kocha a później zaciąga Cię do pokoju, rozbiera Cię i mówi, że teraz pokaże Ci całą miłość którą Cię darzy, tak kurwa wiesz zgwałcił mnie, nie patrzył na to, że to mnie boli, tylko pieprzył mnie bez opamiętania, ale przecież to było z miłości, pewnie szkoda, że przez tą miłość zapomniał się zabezpieczyć, a później kto cierpiał? ja, bo okazało się, że jestem w ciąży, zajebiście prawda? - krzyknęłam płacząc. To tak cholernie bolało. Nagle poczułam jak Drake delikatnie objął mnie w pasie i mocno mnie przytulił. Przez to rozpłakałam się jeszcze bardziej. Drizzy uspakajająco gładził moje plecy. Za bardzo to nie pomagało ale za to było bardzo przyjemne. Zamknęłam oczy i wtuliłam się w niego jeszcze bardziej, o ile to było możliwe. Łzy dalej moczyły jego koszulke, jednak jemu w ogóle to nie przeszkadzało. Chłopak zaczął kołysać się w lewo i w prawo co spowodowało, że zasnęłam.


*Drake*

Nagle poczułem jakOnika delikatnie na mnie opada. Spojrzałem na nią - spała. Uśmiechnąłem się do siebie i zaniosłem ją do łóżka, po czym delikatnie przykryłem ją kocem. Usiadłem przy niej. Nicki wygląda jak anioł gdy śpi. Kto by pomyślał, że ta dziewczyna tyle przeszła? Miałem ochote wyjechać, znaleźć jej ojca i mu porządnie przyjebać. Jak można zgwałcić własną córke i dodatkowo ją zapłodnić? Czułem do niego obrzydzenie. I on po tym chciał odnowić kontakty z rodziną. Pff, niedoczekanie jego. Spojrzałem po raz kolejny na Nicki. Przez przpadek mój wzrok zjechał na jej brzuch. Właśnie! Co ona zrobiła z dzieckiem? Urodziła je czy poddała się aborcji? Mój wzrok znowu spoczął na jej twarzy. Była spokojna ale zapłakana.
-Już nigdy nikt Cię nie skrzywdzi, obiecuje - wyszeptałem i pocałowałem delikatnie jej policzek, po czym wziąłem jej zeszyt i wyszedłem z pokoju zamykając drzwi, Zszedłem po cichu do kuchni. Zaparzyłem sobie herabty i zacząłem czytać jej piosenki. Zatrzymałem się przy 'Autobiography'. Po chwili zamknąłem zeszyt i westchnąłem cicho. Ona usunęła to dziecko. W sumie nie dziwie jej się.
-O już wróciłeś - powiedział Lil' i usiadł obok mnie

-Gdzie masz swoją dziewczyne? - spytałem i do niego mrugnąłem
-Poszła spać - oznajmił
Spojrzałem na zegarek. Godzina 22:01 więc trudno się dziwić. 

-Powiedziała Ci? - spytał cicho
-Tak - westchnąłem - dlaczego akurat ona?
-Też mnie dręczy to pytanie, ale czasu nie cofniesz - stwierdził - wiesz co?

-Nie wiem , wal - poprosiłem
-Gdy tam do niej poszedłeś to Carol jakoś wyczuła, że ona Ci o tym powie, i gdy szła spać, to poprosiła żebym Ci coś przekazał, zresztą ona Ci to już mówiła, że chciałaby żebyś sprawił, że będzie szczęśliwa przez te dni, nie spierdol tego

-Ja chce tylko jej szczęścia - powiedziałem pewnie
-To widać, ale kilka dni przed imprezą też mi to mówiłeś, a potem co? chyba nie muszę Ci przypominać
-Nie musisz - westchnąłem
-Późno już, nie wiem jak ty ale ja ide spać, dobranoc - pożegnał się i poszedł na góre.
Ja też byłem już śpiący więc dopiłem herbate i skierowałem się najpierw do pokoju Nicki by oddać jej zeszyt. Otworzyłem delikatnie drzwi i odłożyłem zeszyt na miejsce. Dziewczyna mruczała coś pod nosem więc podszedłem i usiadłem obok niej.
-Nicki...- szturchnąłem ją delikatnie
Onika gwałtownie otworzyła oczy z których pociekło kilka łez.
-Śniło Ci się coś? - spytałem z troską
-Niestety - westchnęła cicho - chyba już nie zasne
-Musisz, jest 22:15 - oznajmiłem
-Dobra, spróbuje - mruknęła a ja okryłem ją kocem. Miałem już zamiar iść do swojego pokoju, jednak Nicki mnie zatrzymała.
-Drake? - spytała cicho
-Tak?
-Mógłbyś zostać tu ze mną? - spytała nieśmiało
-Jasne - odpowiedziałem i uśmiechnąłem się mimo tego, że i tak nie było widać tego gestu. Położyłem się obok niej i przykryłem nas kocem. Nicki przysunęła się bliżej mnie a ja delikatnie ją objąłem. W tej chwili zachowywaliśmy się jak para ale nie przeszkadzało mi to. 
-Drake? - spytała po chwili
-Stało się coś?
-Nie, chciałam Ci tylko podziękować - oznajmiła
-Nie ma za co - odpowiedziałem i delikatnie musnąłem jej policzek na co ona zadrżała. 
-Słodko - zaśmiałem się.
Nie otrzymałem odpowiedzi więc spojrzałem na Nicki która jak się okazała już spała. Postanowiłem wziąść z niej przykład. Zamknąłem oczy i starałem się zasnąć....

4 komentarze:

  1. IDĘ OJCOWI ONIKI PRZYJEBAĆ RAZEM Z DRIZZYM
    ALE ZASNĘLI RAZEM BOŻE BOŻE BOŻE AVDIYSUKFBSKUBFDI KOCHAM KOCHAM DRICKI BSDUISKJVBFSKUAB / @luvnickii

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahskskskxhsjxjsjsuxhwhxuwbxi my Dricki feelings *.* zajebistyyy, jak wpadne na jakiś pomysł dam znać /@NickiDonut

    OdpowiedzUsuń
  3. asdfghjklpoiuytrewq no nie no, dziewczyno WYMIATASZ.!!! luv this <3 //PamelaR18

    OdpowiedzUsuń
  4. Njnsspnszkbslenzldbskabsldbxpzbdkwblanxlznldbdizg Suooooooodkoooooooo *.*
    Rysiu Bitch

    OdpowiedzUsuń