Od autorki: BU! hahaha zgadnijcie co Karolcia robiła wczorajszej nocy zamiast spać? Dokładnie! Wymślałam rozdział hahaha #OnlyJa
Rozdziału w sobote nie będzie....dlatego jest dzisiaj :D lepsze to niż nic :P
Dziękuję za komentarze i wyświetlenia ♥ #MUCHLOVE
Enjoy, mam nadzieje, że się spodoba! przepraszam za nagłe przerwanie akcji czy zmienianie co chwile perspektywy widzenia ale chce mieć już z głowy święta :D aż poczułam świąteczną atmosfere przez ten rozdział....dajcie mi święta.....dobra no important :D
no, enjoy ♥
*Nicki*
-Tacy słodcy, że aż mi się zbiera na wymioty - powiedziałam i usiadłam obok mamy na sofie
-I tacy romantyczni, chociaż jak można być romantycznym oglądajac Piłe 3? - spytał Drake i dołączył do mnie
-Oj zamknijcie się, teraz będzie najlepsza scena - uciszyła Nas moja mama
-Boże, przełączcie to, zaraz się zrzygam - poprosiłam i zasłoniłam oczy
-Toaleta jest na górze - powiedział Lil' i do mnie mrugnął
-Pierdol się Wayne - mruknęłam i zaczęłam gapić się w telewizor
-W sumie oglądałem to już z 10 razy to chyba możemy wyłączyć - stwierdził Lil' i wyłączył telewizor
-To co robimy? - spytała moja mama
-Myślę, że trzeba zacząć przygotowywać do jutrzejszej Wigilli - stwierdził Drake
-To serio już jutro? Jakoś nie czuje tej atmosfery - powiedziałam zgodnie z prawdą
-Jutro napewno poczujesz, tylko musisz....- moja mama nie dokończyła, gdyż zadzwonił jej telefon.
Rodzicielka szybko wyszła z pomieszczenia odbierając przy tym połączenie. Po około 5 minutach moja mama wróciła do pokoju z niezadowoloną miną.
-Nicki, możemy chwile pogadać? - spytała
Przytaknęłam cicho i wyszłam z pomieszczenia za moją rodzicielką. Byłam trochę przerażona.
-Więc kto dzwonił? - spytałam
Mama była przez chwile cicho, jednak po kilku minutach w końcu się odezwała.
-Dzwonił Twój ojciec - powiedziała cicho
-Żartujesz praqda? - spytałam prawie krzycząc
-Nicki, nie denerwuj się, on po prostu zrozumiał co zrobił źle i chce odbudować relacje między nami
-Szkoda kurwa, że nie zrozumiał tego wtedy kiedy pierdolił mnie nie zważąjąc na ból który mi zadał
-Skarbie on się zmienił
-W dupie mam jego zmiane, czemu on chce znowu zniszczyć mi życie kiedy w końcu wszystko zaczęło się układać? Nie pozwole mu na to - krzyknęłam i pobiegłam do swojego pokoju
*Drake*
Carol i Nicki nie wracały dość długo. Zacząłem się martwić mimo tego, że dobrze wiedziałem, że obydwie są w kilka pomieszczeń dalej. Moje modły chyba zostały wysłuchane bo Carol wróciła do pokoju. Jednak sama i z miną nie wróżącą nic dobrego. Kobieta usiadła na sofie i cicho westchnęła.
-Stało się coś? - spytał zaniepokojony Lil'
-Powiedzcie mi czy Nicki, jak się poznaliście mówiła Wam coś o swoim dzieciństwie
-W sumie to wiemy tylko tyle, że ojciec był alkoholikiem i narkomanem i nic więcej
-Mam do Was prośbę, bardziej do Ciebie Drake, ja widzę, że Nicki jest przy Tobie szczęśliwa, więcej się uśmiecha, mógłbyś sprawić by ona przez te dwa dnia a nawet przez cały świąteczny okres była szczęśliwa? Ona nigdy nie miała prawdziwej rodzinnej Wigilli...
-Postaram się - powiedziałem i uśmiechnąłem się do niej szczerze
-A stało się coś poważnego? - spytał Lil'
-Po prostu, jej ojciec a mój były mąż chce odbudować relacje które zniszczył, no a Nicki nie chce go na oczy widzieć - westchnęła
-Obiecuje, że Ona będzie szczęśliwa - powiedziałem i ponownie się uśmiechnąłem
-Dziękuję - szepnęła i odwzajemniła gest
*Następny dzień - Wigilia*
*Nicki*
Rano obudziły mnie głosy dobiegające z kuchni. Dzisiaj Wigilia a ja od rana miałam już spieprzony humor. Naprawdę, w ogóle nie czuć tej świątecznej atmosfery. Niestety ja co roku nie czuje świąt. Zazwyczaj działo się to przez mojego "kochanego" tatusia. Moje rodzeństwo od zawsze chciało mieć prawdziwą Wigilie spędzoną w rodzinnym gronie. Niestety zawsze mój ojciec musiał wywinąć jakiś numer i popsuć świąteczną atmosfere, więc dla mnie 24 grudnia to normalny dzień. Jako, że była dopiero godzina 8, miałam ochote jeszcze pospać, jednak nie było mi to dane przez moją rodzicielke.
-Nicki wstawaj - usłyszałam za drzwiami
Jakoś za specjalnie się tym nie przejełam. Przewróciłam się na drugi bok i spowrotem przykryłam się kołdrą. Jednak na moje nieszczęście nie zamknęłam wczoraj drzwi , więc moja mama bez problemu dostała się do środka.
-Skarbie, wiem, że co roku nie obchodziłaś jakoś za specjalnie Wigilli, ale można warto to zmienić? Zrób chociaż to dla chłopaków, no wstawaj - powiedziała i zaczekała aż wstane
Cóż musiałam jednak jej posłuchać. Jakimś cudem wygramoliłam się z łóżka i powolnym krokiem skierowałam się do garderoby. Tam nie spędziłam za dużo czasu. Ubrałam bylejakie ciuchy które wpadły mi w rękę. Do tego ubrałam szare błyszczące szpilki. Spojrzałam w lustro. Zdziwiłam się, że nawet jak nie wybieram ciuchów to wyglądam zajebiście. Grzebieniem przeczesałam jeszcze bląd peruke i gotowa wyszłam z garderoby.O dziwo mama dalej siedziała na moim łóżku. Gdy mnie zobaczyła, na jej usta wkradł się uśmiech. W końcu razem zeszłyśmy do kuchni. Lil' przygotowywał coś na Wigilie a Drake robił herbare. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że Drizzy stał bez koszulki. B-E-Z K-O-S-Z-U-L-K-I. Usiadłam na krześle dalej wgapiając się w jego tors. Z perspektywy innych musiało to bardzo śmiesznie wyglądać.
-Drake, ubierz koszulke - poprosił Lil'
Drizzy przerwał na chwile parzenie herbaty i spytał:
-A co, podniecam Cię?
-Mnie nie, ale myślę, że kogoś innego na 100% - odpowiedział i spojrzał na mnie
Zakryłam twarz włosami, żeby nie było widać moich rumieńców. Przeklinam dzień w którym zaczęłam się tak często rumienić. Drake zaśmiał się i wyszedł z kuchni. Po chwili wrócił już kompletnie ubrany. W międzyczasie wstałam i z szuflady wyjęłam Twix'a. Lil' popatrzył się na mnie zdziwiony.
-Ona spała tutaj dopiero 2 noce czy nawet 1 a wie gdzie są Twix'y....
-To wy jeszcze nie wiecie ale Nicki wyczuwa Twix'y i Kit Kat'y na odległość - powiedziała moja mama i zaśmiała się
Nie przejmując się jej uwagą zaczęłam jeść batonika. Jednak czynność została mi przerwana przez telefon. Jedną ręką wyjęłam sprzęt i odebrałam nie patrząc na nazwe rozmówcy.
-Halo? - powiedziałam z pełną buzią
-Dziewczyno, trochę kultury - powiedziała Rih
Przełknęłam to co miałam w ustach i odpowiedziałam:
-Sama jej czasami nie masz
-Oj cicho, wpadniesz do mnie na chwile? - spytała z nadzieją
-Postaram się - odpowiedziałam - teraz?
-Nawet szybciej -powiedziała i się rozłączyła
Schowałam telefon do kieszeni i spojrzałam na reszte, która wgapiała się we mnie jak w jakieś dzieło.
-Riri dzwoniła - poinformowałam ich i skierowałam się do przedpokoju.
-Wychodzisz? - spytał Drake
-No chyba widać - powiedziałam i ubrałam płaszczyk
-Tylko wróć przed 17 - poprosił
-Ok - odpowiedziałam krótko i wyszłam z domu.
Do willi Rih dotarłam po około 15 minutach. Zapukałam delikatnie w drzwi i odrazu otowrzyła mi uśmiechnięta barbadoska. Riri zaprowadziła mnie do salonu, gdzie niestety siedział Chris. Nie miałam ochoty na jakiekolwiek spotkanie z nim, no ale jak widać nie miałam wyjścia. Rih na chwile wyszła, przez co zostałam z Brown'em sama. Usiadłam na sofie i czekałam aż Rihanna wróci do pokoju. Chris po chwili wstał i usiadł obok mnie. Wystraszyłam się. Jednak nie miałam czego. Chłopak po prostu wyjął zza swoich pleców róże i mi ją wręczył. Brown wstał i wyszedł. Zerknęłam na liścik, który był przyczepiony do kwiatka.
'Przepraszam, nie chciałem. Wybacz. Chris'
Po chwili do pokoju wróciła Rih z małym pakunkiem.
-Wiesz Nicki, tyle przez ten czas zdążyło się zmienić, i ja bez Ciebie nie dałabym rady. Proszę, to dla Ciebie - powiedziała podając mi zapakowaną paczuszke
-Ale ja dla Ciebie nic nie mam - stwierdziłam smutno
-Wystarczy, że jesteś - powiedziała szczerze - no a teraz otwórz
Delikatnie rozpakowałam najpierw papier a później otowrzyłam pudełeczko. Znajdowała się w niej złota bransoletka z napisem 'Your BFF 4ever' .
-Jej, dziękuję jest śliczna, wolę nie wiedzieć ile na to wydałaś skoro napis jest z diamentów
-Dla Ciebie wszystko - powiedziała i zapięła mi bransoletke
-Ja chyba będę lecieć - stwierdziłam smutno patrząc na godzine
-Ok, zobaczymy się w sylwestra
Pocałowałam ją w policzek i skierowałam się w stronę wyjścia. Miałam już wychodzić kiedy zatrzymał mnie Chris.
-Nicki, ja naprawdę przepraszam, nie chciałem
-Chris, proszę Cię, nie mówmy już o tym więcej - poprosiłam
-A moge prosić o wybaczenie? - spytał
-Czuje się jak w jakimś filmie - zaśmiałam się - już Ci wybaczyłam
-Uff, ciesze się
-Muszę już lecieć
-Ok, nie zatrzymuje Cię, ale gdybyć kiedyś coś chciała to możesz na mnie polegać
-Więc mogę Cię o coś prosić?
-Jasne, o co?
-Nie skrzywdź jej nigdy więcej - poprosiłam
-Ona jest dla mnie wszystkim
-Wierze Ci, na serio muszę lecieć, wesołych świąt - powiedziałam i wyszłam.
Chciałam już jak najszybciej wrócić do domu. Na polu było już o wiele zimniej niż gdy wychodziłam. Przyspieszyłam kroku. Gdy byłam już prawie przy willi chłopaków, zadzwonił mój telefon. Wyjęłam urządzenie i odebrałam.
-Stało się coś SB?
-Nie, to znaczy tak - jąkał się
-Boże, co? - spytałam przerażona i otworzyłam drzwi wejściowe
-Jestem u mamy - powiedział tak cicho, że ledwie zrozumiałam
-Iiiii? Wyzywa Cię? Biję Cię? Cokolwiek? - spytałam i próbowałam zdjąć płaszcz jedną ręką. Naszczęście usłyszał mnie Drake i pomógł mi go zdjąć.
-Nie, o dziwo przyjęła Nas bardzo gościnnie, nawet się uśmiecha - powiedział radośnie
-Uff, nawet nie wiesz jak się ciesze - odpowiedziałam szczerze - dobra, muszę kończyć bo Drizzy bawi się moją bransoletką i mi to trochę przeszkadza, Wesołych Świąt i pozdrów mame i Max'a
-Nawzajem kochana - odpowiedział i się rozłączył.
Schowałam telefon do kieszeni i spojrzałam na Drake'a który dalej bawił się moją bransoletką.
-Drake, mógłbyś przestać? - spytałam
-Nie - odpowiedział i uśmiechnął się do mnie
Wywróciłam oczami i pociągnęłam go za sobą do salonu.
-Mógłby ktoś go odciągnąć? - spytałam z nadzieją
-A co tam takiego masz? - spytała moja mama
-Dostałam złotą bransoletke od Riri z diamentami no i Drake nie może przestać się nią bawić - wyjaśniłam w skrócie
-Myślę, że skończy, gdy każe mu przynieść choinke z garażu
Drake oderwał się od mojej ręki i poszedł po drzewko.
-Duże ono jest? - spytała Carol
-Spokojnie, jest już ubrane - uspokoił Nas Weezy
-To jak one jetu wniesie? - spytała ponownie
-On jest dzielny, poradzi sobie
-Gdzie je postawić? - usłyszeliśmy z przedpokoju
-Przynieś je tu - poprosił Lil'
Myślałam, że padne ze śmiechu, gdy zobaczyłam jak Drake niesie malutką kupioną w sklepie choinke. Drizzy postawił je w końcie salonu i zapalił światełka. Mimo tego, że drzewko było małe to miało w sobie pewien urok.
-Myślę, że już czas zacząć Naszą Wigilijną kolacje - stwierdziła moja mama
Wszyscy jej przytaknęliśmy i weszliśmy do kuchni. Teraz czekała mnie najgorsza rzecz - dzielenie się opłatkiem. Nigdy tego nie lubiłam. Każdy wziął sobie po opłatku. Najpierw przyszedł czas na moją mame.
-Mamo, chciałabym Ci życzyć przedewszystkim dużo zdrowia i szczęścia, i żebyś znalazła sobie kgooś kto znowu zawładnie Twoim sercem, ale chyba już kogoś takiego znalazłaś - powiedziałam i mrugnęłam.
Mama zaśmiała się i zaczęła swoją przemowę.
-A ja chciałabym Ci życzyć, żebyś w końcu zaczęła żyć pełnią życia, żebyś zapomniała o przeszłości i żeby Twoja kariera zaczęła się w końcu rozwijać, i oczywiście żebyś znalazła odpowiedniego chłopaka, chociaż ty chyba też kogoś takiego już chyba znalazłaś - zaśmiała się
Następnie przyszedł czas na Lil'a.
-A Tobie życzę rozwoju w karierze i jak zranisz moją mamę to odemnie oberwiesz - powiedziałam i uśmiechnęłam się
-Wezmę sobie to do serca- zaśmiał się - myślę, że w pewnym sensie mogę Ci życzyć to samo, rozwoju w karierze i żebyś może powiedziała mu co do niego czujesz?
-Heh, zobacze - mrugnęłam i podeszłam do Drake'a
-Tobie też życzę rozwoju w karierze i żebyś znalazł odpowiednią dziewczyne - powiedziałam i uśmiechnęłam się
-Nawzajem - odpowiedział
-Ale jesteś oszczędny w słowach - zaśmiałam się
-Wiecie, że stoicie pod jemiołą? - spytał Lil'
Jak na zawołanie razem z Drake'iem popatrzyliśmy w górę. Rzeczywiście, staliśmy pod jemiołą. Zerknęłam na Drizzy'ego, któremu nie przeszkadzała zaistniała sytuacja.
-My czekamy - powiedziała Carol
-Niby na co - prchnęłam - zajmijcie się swoją jemiołą
Lil' uśmiechnął się i delikatnie pocałował moją mame. Uśmiechnęłam się na ten widok. Przez to wydobyło mi się 'awww'. Spojrzałam ponownie na Drake'a który też stał uśmiechnięty. Chłopak delikatnie odgarnął moje włosy, przez ten gest myślałam, że rzeczywiście chce mnie pocałować ale on jedynie obdarował mnie delikatnym całusem w policzek. Po czym przytulił mnie i wyszeptał 'je t'aime'. Byłam teraz najszczęśliwszą dziewczyną na całej Ziemii. Mogłabym się tak tulić do Drake'a cały czas. Jednak chłopak musiał przerwać tę piękną chwile i oderwał się odemnie.
-To skoro już się wszyscy wyprzytulali, myślę, że możemy już zacząć jeść - stwierdziła moja mama
Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy konsumować posiłek. Przez cały czas rozmawialismy i śmialiśmy się. Zdałam sobie sprawę, że nic mi już do szczęścia nie brakuje. Miałam teraz wszystko to czego nie miałam w dzieciństwie. Byłam teraz naprawdę szczęśliwa. Po skończonym posiłku Lil' i Carol poszli do salonu oglądnąć jakiś świąteczny film a ja udałam się do mojego pokoju. Po chwili przyszedł Drake z małym pakunkiem.
-To dla Ciebie - powiedział podając mi prezent
-Ale ja dla Ciebie nic nie mam - odparłam
-Proszę Cię, jesteś najlepszą rzeczą jaka mnie spotkała - powiedział i uśmiechnął się do mnie - a teraz otwórz
Zrobiłam tak jak kazał. W środku znajdowałam się naszyjnik wykonany ze złota z napisem 'I'm yours forever'. W tej chwili poczułam jak łzy napływają mi do oczu.
-Ej, tylko nie płacz - poprosił i mnie przytulił
-Dziękuję za wszystko - wyszeptałam
-Nie masz za co, nie pozwole, żeby cokolwiek Ci się kiedyś stało
-No i jak ja mam nie płakać? - spytałam
-Normalnie -zaśmiał się i zapiął mi łańcuszek
-A powiesz co znaczyło je t'aime?
-To jest po francusku - odpowiedział
-No ale co znaczy? - spytałam ponownie
Nie umiem francuskiego, więc naprawdę mnie to ciekawi.
-To znaczy Kocham Cię po polsku - droczył się
-A możesz po angielsku?
-A po hiszpańsku 'te amo'
-Nie dowiem, prawda?
-Prawda - zaśmiał się
-Chuj z Ciebie - stwierdziłam
-Ale Twój chuj - odpowiedział śmiejąc się i zeszliśmy na dół do Lil'a i Carol
cudowny jejku adbsygfbdiubgdiu
OdpowiedzUsuńja chcę następny!!!!1111 @luvnickii
Hagahdjshabahsisuagshdia święta *.* kocham Lil niech dalej wyrywa Carol a ja czekam na rozwinięcie kariery Nic ^^ /kubamaraj
OdpowiedzUsuńLUDZIEEEEEEEEE!!!
OdpowiedzUsuńNAJPIĘKNIEJSZY EVEEEEER!!! CUDO! ISTNE CUUUUDO *.* LUDZIEEEE NOOOO ^^ SŁOOODKO <3 KDBSOZBDKDDOJOXBDODDKBDKDBDNNDK DKSBSKSBSODBPDBDK :''')))
Rysiu Bitch
Super super dawaj nexta <3 / @ohmyneymar
OdpowiedzUsuńboszki kochana <3 //PamelaR18
OdpowiedzUsuń