Od autorki: Joł eweybadi :D hahaha jak tam rozpoczęcie roku? po co ja się pytam....pewnie chujowo :D dziękuję za 8 komentarzy :) mam nadzieje, że będzie ich więcej! i zdajecie sobie sprawe, że rozdziały będą rzadziej? odrazu za to przeprazam, ale to nie będzie moja wina. Jestem teraz w pierwszej technikum....zapierdziel będzie niezły. Rozdziały planowałam dodawać w piątki ale....moja nowa ""kochana"" dyrektorka musiała zrobić nam chujowy plan lekcji i dodatkowo dać drugą zmiane (wracam o 19:30 do domu) więc rozdziały będą w sobote.... :) Nie przynudzam Enjoy rozdział 7 :) Dedyk dla @luvnickii i @Mariah4848 ♥ Rysiu masz upragniony rozdział! Wiem, że krótki i za to też przepraszam....ale w sobotę obiecuję opublikuje dłuuuugi rozdział!
*Nicki*
Zdziwiła mnie obecność Riri akurat pod moim domem. Ostatnio czytałam, że jej najlepszą przyjaciółką jest Katy Perry. A z tego co wiem to ja nie jestem Katy tylko Nicki. A my nie jesteśmy już przyjaciółkami. Jednak nie mogłam dłużej się patrzeć na płaczącu Riri. Zrobiło mi się jej strasznie żal. Ugh mam za dobre serce. Ale to chyba dobrze, że jestem dobroduszna. Podeszłam do dziewczyny i mocno ją przytuliłam. Rihanna wtuliła się we mnie i zaczęła jeszcze bardziej szlochać. W pewnym sensie brakowało mi tego. Cholernie za nią tęskniłam. No ale Riri sama podjęła decyzje. Wybrała Chris'a a ja nic z tym nie mogłam zrobić. Rih oderwała się ode mnie i przetarła oczy. Spojrzałam na jej twarz. Dziewczyna miała jednego wielkiego siniaka pod prawym okiem. Cholera, Chris miał niezłe uderzenie. Westchnęłam cicho i pomogłam Riri wstać. Otworzyłam drzwi po czym weszłyśmy do środka. Odrazu skierowałyśmy się do kuchni. Rih usiadła na jednym z krzeseł a ja wyjęłam z górnej szafki apteczkę.
-Miałaś racje - szepnęła gdy zaczęłam jej przemywać wodą utlenioną 'prezent' od Chris'a. Dziewczyna syknęła z bólu. Schowałam apteczke i usiadłam na przeciwko Riri.
-Za co Ci tak wpierdolił? - spytałam
Dziewczyna zastanawiała się przez chwilę czy powinna powiedzieć, lecz po chwili w końcu zdecydowała mi się zwierzyć.
-Ja....ja nie chciałam z nim....tylko...uprawiać seksu - szepnęła prawie niesłyszalnie
-On na Ciebie nie zasługuje - powiedziałam i podałam jej chusteczke by Rih mogła wytrzeć łzy
-Ale ja go kocham - podniosła głos - ja po prostu się wtedy nie zabezpieczyłam i byłam zmęczona - dodała już ciszej
-Dasz mu drugą szanse? - spytałam
-Kocham go - powtórzyła - wiesz on jest moim powietrzem, ja nie mogę bez niego żyć...jakby to ująć on jest piorunem a ja błyskawicą*
-Ślicznie to ujęłaś - stwierdziłam - ale naprawdę chcesz obrywać za każdym razem, gdy nie będziesz miała ochoty na seks? Zastanów się nadtym.
Rih przytaknęła i po chwili spytała:
-Dalej gniewasz się za ten incydent sprzed kilku lat?
-Zrozum, mój ojciec zgwałcił mnie w wieku 17 lat i w dodatku zapłodnił, a ty kiedy do Ciebie przyszłam się wyżalić nazwałaś mnie dziwką i wyrzuciłaś ze swojego domu. Jeszcze powiedziałaś żebym już nigdy nie przychodziła. Ty wiesz jak to zabolało? Osoba która kiedyś nazywała się moją przyjaciółką mnie odrzuciła. Tego nie da się wybaczyć. - powiedziałam i starłam łzy które pojawiły się na moich policzkach.
-To teraz ty posłuchaj, po pierwsze byłam wtedy pod wpływem alkoholu i gdybym była trzeźwa nigdy bym Ci czegoś takiego nie powiedziała, ja na drugi dzień nawet nie pamiętałam, że przyszłaś...przepraszam - powiedziała i mnie przytuliła.
Trwałyśmy tak w uścisku dobre trzy minuty. W końcu postanowiłam to przerwać.
-Mam rozumieć, że nie wracasz dzisiaj do Chris'a tylko śpisz u mnie? - bardziej stwierdziłam niż spytałam
-Jeśli to nie problem, zawsze mogę iść do hotelu - szepnęła Rih
-Żaden problem i nie będziesz po nocach szwędać się po hotelach - odpowiedziałam i zaprowadziłam Riri do pokoju gościnnego
-Poczekaj, dam Ci coś na przebranie - powiedziałam i skierowałam się do pokoju obok. Wyjęłam z szafy jedną z piżam i zaniosłam ją Rih. Dziewczyna podziękowała i poszła się przebrać do łazienki. Nagle zadzwonił mój telefon.
-Halo?
-Hej Nicki, nie przeszkadzam?
-Nie, tylko leczyłam złamane serce - powiedziałam i spojrzałam porozumiewawczo na Rih, która w międzyczasie wróciła do pokoju. Dziewczyna chyba nie zrozumiała bo obdarowała mnie miną 'WTF'. Drake zaśmiał się.
-Ok, nie mieszam się w tę sprawę. Słuchaj mała, zaistniała malutka zmiana naszych planów. Ten teledysk ma być kręcony jednak jutro.
-Ok, przyjedziecie po mnie? - spytałam z nadzieją
-Też mi pytanie, oczywiście, że tak - odpowiedział a ja się uśmiechnęłam
-Ok, to do jutra - powiedziałam i nie czekając na odpowiedź się rozłączyłam.
Teraz dopiero zauważyłam,że Rih cały czas stała przy mnie i miała ucho przystawione do telefonu. Zgromiłam ją wzrokiem, lecz po chwili się uśmiechnęłam.
-No, no, no kto był powodem twojego uśmiechu? - spytała. Nic nie odpowiedziałam więc dziewczyna wyrwała mi telefon. Chciałam jej go wyrwać ale bezskutecznie. Rih po chwili oddała mi komórke.
-Rozmawiamy od około pół godziny a ty mi nie powiedziałaś, że dostałaś się do Young Money?
Przytaknęłam delikatnie głową a dziewczyna się na mnie rzuciła.
-OMG, gratulacje! - powiedziała i się ode mnie oderwała.
-Obiecasz mi coś? - spytała
-Tylko co?
-Że nagramy razem duet - powiedziała nieśmiało. Ludzie, Rihanna jednak jest nieśmiała! Szok!
Uśmiechnęłam się do dziewczyny i ją przytuliłam. Brakowało mi jej. Tego przytulania się co chwile. Śmiania się z byle czego. Oczywiście, miałam jeszcze SB'ego ale on nie mógł i zresztą nigdy nie zastąpił mi Riri. Spojrzałam na zegarek. Było już po 22. Pożegnałam się z Rih krótkim dobranoc i poszłam do mojego pokoju. Wyjęłam z szafy moją ulubioną piżamkę i weszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, zmyłam makijaż i przebrałam się w mój nocny strój. Wróciłam do pokoju gdzie mój telefon dawał znak, że dostałam nową wiadomość.
Od Drake <3 : Kurwa...zapomniałem Ci powiedzieć, że będziemy po Ciebie o 10. dobranoc xx
Do Drake <3 : Dobranoc xoxo
Wait! Od kiedy ja mam '<3' przy Drake? No tak, cała Riri. Jutro zginie. Ma ktoś strzelbe? Właściwie to ona już nie żyje. Co prawda, w moich myślach ale jest już w nich nieżywa. Odłożyłam telefon na komode i podniosłam budzik który nadal leżał w kącie. Dziwne, że po takim uderzeniu on jeszcze działa. Nastawiłam go na godzine 8:30. Weszłam do łóżka i zamknęłam oczy. Po męczącym dniu szybko zasnęłam.
*on jest piorunem a ja jestem błyskawicą (w orginale: you are the thunder and i am the lighting) - cytat z piosenki Seleny Gomez - Naturally
dziękuję za dedykację, awwwwwwh,ily <3 rozdział jak zawsze świetny :) czekam na następny xx @luvnickii
OdpowiedzUsuńahhhh... jaki śliczny ;3 czekam na dalsze ;* //PamelaR18
OdpowiedzUsuńBoskiiiiiiiii <3 dawaj następny!!! ;) | @ohmyneymar
OdpowiedzUsuńKSBOZBSIZAOSJSJSOSVSISBSLNSLSKSBSOZHHEJEVKELQKQVAK MAM DEDYKT!! :D
OdpowiedzUsuńNo więc... Riri, Riri everywhere! :D mam mój rozdział o Rih na który tak długo czekałam :D KSJSOSHSJSVIS ŚWIETNY, PIĘKNY, CUDNY I ZAAAAJEBISTY!! :D komentarz krótki bo wiesz... Jest 23... A ja na internecie... A jutro do szkoły itp itd :P
Twójrze jakże twórczy analfabeta :) w sensie Rysiu no he he he xd