Od autorki: Cześć :D Jak tam Wasze samopoczucie po pierwszym miesiącu nauki? U mnie nie jest najgorzej ale jednak jest ciężko :/ Z takich ogłoszeń parafilanych do co bloga to....to jest ostatni rozdział który miałam napisany...teraz będę musiała pisać je na bieżąco co nie będzie łatwe, gdyż mam dużo nauki...nie zamierzam zawieszać bloga czy coś bo narazie nie widzę takiej potrzeby :D soooł enjoy rozdział 13, który mam nadzieje nie jest pechowy...iiiiiiii komentujcie ♥ (bo coś Was ostatnio zmalało.... :c ) Poniżej macie małe ostrzeżenie i radzę je przeczytać :D I tak,wiem, że jest krótki... :/
W TYM ROZDZIALE PORUSZAM TEMAT HOMOSEKSUALISTÓW JEŻELI JESTEŚCIE NIETOLERANCYJNI TO WYPAD I NIE CZYTAĆ TEGO ROZDZIAŁU. I PROSZĘ POWSTRZYMAĆ SIĘ NAPISANIEM ZŁOŚLIWEGO KOMENTARZA. Z GÓRY DZIĘKUJĘ!
*Nicki*
Przeprosiłam chłopków i odebrałam połączenie.
-Halo?
-Nicki?
-Tak, stało się coś? - spytałam zdziwiona. SB był zdenerowany i płakał, co było nie w jego stylu.
-Gdzie jesteś?
-Poczekaj, powiedz lepiej gdzie Ty jesteś?
-Pod twoim domem, proszę Cię przyjdź...
-Ale co się sta...
-Opowiem Ci jak przyjdziesz - powiedział załamany i się rozłączył.
Schowałam telefon do kieszeni i zerknęłam na chłopaków, którzy mieli zdezorientowane spojrzenia.
-Muszę na chwilę wyjść - poinformowałam ubierając skórzaną kurtkę.
-Coś się stało? - spytał Weezy
-Sama dokładnie nie wiem, mam tylko nadzieje, że nic poważnego - powiedziałam zgodnie z prawdą i skierowałam się do wyjścia.
-Może Cię podwieźć?
-Nie trzeba - odparałam i uśmiechnęłam się do chłopaka
-Napewno? Jest ciemno, może coś Ci się stać - stwierdził Drake
-Obiecuję, że nic mi się stanie, to tylko 10 minut drogi - uspokoiłam go i posłałam mu szczery uśmiech, który odrazu odwzajemnił. Ma ktoś strzelbę? Bo muszę odstrzelić skrzydełka tym piperzonym motylom w brzuchu.
-Ale i tak uważaj na siebie - szepnął
Skinęłam głową i wyszłam z willi. Na polu było już zimno. Dzisiaj zdecydowanie było czuć grudzień. Ubranie leciutkiej kurtki było błędem. Zaczęłam iść szybszym krokiem w stronę mojego starego domu. Strasznie martwiłam się o SB'ego. Mam nadzieje, że nic mu nie jest. Tylko czemu płakał? Czemu zadzwonił akurat do mnie? Nie mam pojęcia co mogło się takiego stać. Z daleka widziałam już skuloną postać chłopaka. Przyspieszyłam kroku, by jak najszybciej się przy nim znaleźć. Musiało mu być już zimno. Nawet nie wiem ile on już tam siedział, mam nadzieje, że nie za długo. Po chwili byłam już przy chłopaku. Większość moich przypuszczeń się sprawdziła. SB marzł już z zimna i wyglądał okropnie. Musiało naprawdę coś poważnego się stać.
-Boże, ile ty już tu siedzisz? Wyglądasz jak zombie, właź do środka - powiedziałam otwierając drzwi.
Chłopak posłusznie wykonał moje polecenie i jak to miał w zwyczaju odrazu skierował się do kuchni. Usiadł na krześle i schował twarz w dłoniach. Zrobiło mi się go żal. SB nigdy tak się nie zachowywał. Zawsze był pełen energii, uśmiechnięty a teraz to jakiś wrak człowieka. Postawiłam na stole dwa kubki z gorącą czekoladą i usiadłam naprzeciwko chłopaka.
-Wal śmiało, co się stało? - spytałam
Safaree chyba nie był jeszcze gotowy do zwierzeń bo nic nie odpowiedział tylko gapił się tępo w kubek. Westchnęłam i upiłam łyk napoju. Postanowiłam chwilę poczekać. Najwyraźniej musiał pozbierać sobie wszystko do kupy i sam to przemyśleć. Odstawiłam kubek na stół i westchnęłam cicho. Minęło już chyba z 10 minut. W końcu postanowiłam ponowić próbę wydobycia od chłopaka jakiś informacji.
-SB...proszę Cię...
Safaree spojrzał na mnie niepewnie i zaczął mówić.
-Bo moja mama...ona....wyrzuciła mnie z domu
-Co? - spytałam niedowierzając
Wiedziałam, że SB nie ma najlepszych kontaktów z matką ale nie miałam pojęcia, że jest aż tak źle.
-Ale jak to? Czemu? - spytałam po chwili
-No bo widzisz Nicki, ty nie wiesz o jednej ważnej rzeczy...- powiedział niepewnie
W jego oczach można było dostrzec strach. Tylko przed czym?
-Czego? - spytałam
-No bo ja jestem gejem - powiedział szybko i spuścił wrzok po to by się na mnie nie patrzeć.
Przez chwilę panowała między nami cisza. Nie rozumiałam czemu SB to przedemną ukrywał. Przecież ja jestem tolernaycjną osobą. Zaakceptowałabym go takim jakim jest.
-Ej, spójrz na mnie- poprosiłam po chwili
Wzrok chłopaka spowrotem spoczął na mnie.
-I tylko dlatego Twoja matka Cię wyrzuciła z domu?
-Powiedziała, że skoro jestem gejem to nie jestem jej synem i, że tacy ludzie jak ja powinni zginąć i kazała się wynosić - szepnął a po jego policzkach spłynęły łzy
-Słuchaj, to, że jesteś gejem wcale nie oznacza, że jesteś gorszy. Ja akceptuje homoseksualistów więc mogłeś mi to spokojnie powiedzieć wcześniej. No a Twoja mama....hmm cóż to nie ty straciłeś matkę....to ona straciła tak cudownego syna. Tu nie liczy się orientacja tylko dusza. A twojej matce, kupię jako prezent gwiazdkowy nowy mózg - powiedziałam i się do niego uśmiechnęłam
Chłopak podszedł do mnie i mocno przytulił. Odrazu odwzajemniłam gest.
-Dziękuję - wyszeptał
-Nie ma za co - uśmiechnęłam się do niego poraz kolejny - w ogóle jak ona się o tym dowiedziała?
-No bo przyszedłem z chłopakiem do domu i się całowaliśmy no a ona to zauważyła no i....
-Czekaj - przerwałam mu - masz chłopaka i ja nic o tym nie wiem? No nie no, foch forever - powiedziałam i udałam obrażoną
Chłopak zaczął się śmiać, a ja po chwili mu zawtórowałam.
-Muszę go poznać - stwiedziłam - masz gdzie zostać?
SB przecząco pokiwał głową.
-Hmmm no to w takim razie, możesz zamieszkać tutaj - powiedziałam podając mu klucze - ja i tak już mieszkam u Drake'a
-Nicki, ja doceniam wszystko co dla mnie robisz, ale ja nie mogę...
-Możesz, nie będziesz chodził po hotelach czy chuj wie czym, spokojnie będziesz mógł tutaj spotykać się z chłopakiem dopóki Twoja mama nie wymieni mózgu - odpowiedziałam i znowu obdarowałam chłopaka szczerym uśmiechem
-Jak ja Ci się odwdzięczę? - spytał
-Wystarczy, że jesteś - powiedziałam i spojrzałam na zegarek
-O kurwa, jak już późno, muszę iść
-Gdzie ty chcesz iść o 22?! Teraz to ja będę nieugięty, zostajesz tutaj
-Haha, ok, wolę się nie kłócić - mrugnęłam do niego i skierowałam się do swojego starego pokoju.
-Dobranoc - powiedziałam i weszłam do pomieszczenia. Położyłam się na łóżku w ubraniu. Nie przewidziałam takiego obrotu spraw, więc nic ze sobą na przebranie nie wzięłam. Zamknęłam oczy i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
*Drake*
-Kurwa, gdzie ona jest? - spytałem po raz kolejny Lil'a. Chłopak już był znudzony moim zachowaniem.
Chodziłem bez sensu po całym salonie i powtarzałem to pytanie co pięć minut. Martwiłem się o Nicki. Nie wracała już od godziny. Po cholere, Weezy nie zgodził jej się zawieźć? Nawet nie wiemy teraz gdzie jest.
-Nie wiem, też się o nią martwię ale gdyby coś się stało to napewno by zadzwoniła - stwierdził
-Mhm, już to widzę, Nicki zostaje zgwałcona na środku ulicy i dzowni by Nas o tym poinformować - prychnąłem
-A Ty już snujesz takie czarne scenariusze...
-Boję się o nią po prostu - podniosłem głos
-Drake, po pierwsze uspokój się, po drugie zadzwoń do niej, po trzecie widać, że ją kochasz
Spojrzałem na Lil'a z miną 'WTF' ale jak zwykle miał racje. Ale naprawdę aż tak widać, że coś do niej czuje?
-Jest po 22....-stwierdziłem
-No a jak ją ktoś zgwałcił i nikt jej nie może pomóc? - powiedział ledwo tłumiąc śmiech
-Idiota - warknąłem
-Oj nie denerwuj się, zobaczysz jutro wróci cała i zdrowa - powiedział i się do mnie uśmiechnął
Przytaknąłem głową i spojrzałem na niego.
-Idź lepiej spać, bo ta dziewczyna wykończy Cię nerwowo - zaśmiał się a ja razem z nim.
-Dobranoc - powiedziałem kierując się do pokoju
-Minajowatych snów - puścił mi oczko.
Wywróciłem oczami i wszedłem do pokoju. Odrazu rzuciłem się na łóżko. Moje myśli cały czas zaprzątała Nicki. Mam nadzieje, że nic jej nie jest. Wyjąłem telefon i napisałem do niej krótkiego sms-a.
Do Nicki <3 : Martwię się o Ciebie...
Położyłem telefon na komodzie i zamknąłem oczy. Po chwili byłem już w krainie Morfeusza.
Bardzo ładnie poruszony wątek homoseksualizmu, mimo że krótki to ciekawy i jeden z lepszych! /@kuba_rozruba
OdpowiedzUsuńsuper, jestem tolerancyjna i według mnie naprawdę fajny rozdział ;* //PamelaR18
OdpowiedzUsuńOmg, SB gejem... nie spodziewałam się haha, ale mega rozdział <3 i drake jaki uroczy tak się martwi o Nicki aww, czekam na następny/ @luvnickii
OdpowiedzUsuńNO WRESZCIE TU DOTARŁAM! XD
OdpowiedzUsuńHe he he xd no więc... SB? GEJEM? To mnie zaskoczyłaś koleżanko! :D I w dodatku ma chłopaka! o_O Wow! Just... Wow! Eniłej. Dricki <3 Bosh... To słodkie że się o nią martwi :) Ja se toleruje ich w porównaniu do niektórych... *Kchy Kchy* *znacząco kaszle* Chamskie? No sorki... :/ ale wiesz... Mniejsza. Rozdział... Wow! Just wow!
Jor Riczard :P