poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Rozdział 4

Od autorki: no hej :D Mam nadzieje że ten rozdział bedzię o wiele lepsze niż poprzednie. Naprwdę się staram. Co do przecinków....za bardzo ich nie lubię hahaha i dltego jest ich tak mało :D ale postaram się dawać ich więcej ;) Co do przekleństw....przepraszam jeżeli Was denerwują. Zapomniałam Wam napisać że mogą wystąpić w tym opowiadaniu nawet aż za często. Myślałam że to normalne no bo Nicki często przeklina ale postaram się ich mniej używać. Rzeczywiście może być to niesmaczne. Przperaszam jeszcze raz.  A rozdział dedykowany dla mojego Rysia - @Mariah4848 ponieważ.....jej obiecałam :D Dobra ludziska.....ENJOY ♥

*Nicki*
Rano znowu obudził mnie budzik. Cholera, zapomniałam go wyłączyć. Mruknęłam z niezadowolenia i rzuciłam go w kąt. Mam tylko nadzieje, że się nie popsuł. Chociaż byłabym z tego powodu szczęśliwa. Już nigdy więcej by mnie nie obudził. W końcu wygramoliłam się z łóżka i zeszłam w piżamie do kuchni. Zaczęłam robić sobie herbate i śniadanie. Naszczęście nie musiałam iść do tej zakichanej pracy. Mark raczej mnie zwolnił. Gdyby chciał mnie widzicieć to już by do mnie dzwonił. No a moja skrzynka odbiorcza była pusta. Całe szczęście. Nie miałam ochoty widzieć tego krzywego ryja. Tyle na razie mi do szczęścia wystarczyło. Z śniadaniem powędrowałam do salonu, gdzie włączyłam sobie telewizor. Planowałam opierdaling cały dzień. No dobra, nie oszukujmy się....przez połowę dnia. Miałam przecież jeszcze iść do Weezy'ego. Nie byłam pewna swojej decyzji ale co tam, raz się żyje. Mam nadzieje, że nie będę tego żałowała. Przełączyłam kanał na MTV. Leciało akurat 'Please Don't Stop The Music' Rihanny. Lubiłam tę piosenke więc zaczęłam do niej tańczyć. No dobra, tańcem tego nie można nazwać. Jakieś wigibasy. Dobrze że tego nie widzicie bo byście się załamali. Chociaż doskonale pamiętam jak uczyłam moją mame twerkować. Twierdziła że skoro umiem zajebiście kręcić tyłkiem to, że umiem też tańczyć. A to nie prawda. Zresztą nawet jakbym umiała, to i tak wolałabym spełniać się w śpiewie i rapie. Piosenka się skończyła więc postanowaiła się w końcu ubrać i pójść do chłopaków. Weszłam do sypialni. Z szafy wyjęłam turkusową rurki i różową bluzkę. W łazience wzięłam szybki prysznic. Ubrałam się i zrobiłam lekki makijaż. Następnie zaczęłam rozczesywać moje długie, czarne włosy. Z dnia na dzień coraz bardziej ich nie lubiłam. Miałam zamiar je ściąć. Sięgały mi aż pupy. Przez nie, nie było widać moich tylnych wdzięków. Nie lubię też stałego koloru. Co chwile chciałabym mieć inny. Różowy, czerowny, zielony. Już wiem po kim to mam. Moja mama miała świra na punkcie peruek. Po tym jak się z stąd wyprowadziła zostawiła wielki kufer z jej perukami. Narazie nie zamierzam ich nosić ale jak stnę moje włosy to na pewno skorzystam. W końcu doprowadziłam moje 'upierzenie' do prządku. Podeszłam do szfaki z butami. Znowu miałam dylemat które wybrać. W końcu zdecydowałam się na zielone szpilki. Zerknęłam w lustro. Wszytsko idealnie do siebie pasowało. Wyglądałam zaebiście. Do torebki schowałam najpotrzebniejsze rzeczy. No i oczywiście mój zeszyt z pisoenkami. Jednak nigdzie nie mogłam znaleźć telefonu. Zapewne został na dole. I rzeczywiście tam był. Schowałam go do kieszeni spodni i opusćiłam mój domek. Następnie zamknęłam dzrwi na klucz i skierowałam się w stronę willi chłopaków. Ups, nie powiadomiłam ich o moim przybyciu. Cóż, mam nadzieje żę lubią niespodzianki. Po drodze jak zwykle wstąpiłam do sklepu i kupiłam sobie twix'a którego odrazu zjadłam. Mama zawsze mi mówiła, że pójdzie mi w tyłek. I rzeczywiśćie poszedł ale nie on tylko implanty. Wracając do batoników to wprost uwielbiam słodycze lecz nie jem ich za dużo. Teraz to w ogóle je ogranicze. Zapewne będę musiała utrzmać idealną figure. Koncerty, wywiady. Nie jestem na to psychicznie gotowa. Ale to moja jedyna szansa. Drugiej mogę już nie otrzymać. W końcu dostrzegłam mój cel. Zapukałam do drzwi i cofnęłam się o krok. Wolę nie oberwać w twraz. W mojej głowie zaczęło kotłować się wiele myśli. Dobrze robię? Może powinnam wrócić? Strach zaczął przezwyciężąć pewność siebie którą rano miałam pełno. Zaczęłam się obawiać coraz bardziej i mieć miliony wątpliwości co do mojej decyzji. Miałam już porządny mętlik w głowie. Cholera, a co jak ja się nie nadaje? Nie powinnam była tutaj w ogóle przychodzić. Cofnęłam się jeszcze bardziej o kilka kroków. Miałam już odejść, jednak było już za późno. Drzwi się otowrzyły a w nich stanął zaspany Weezy. Był trochę zaskoczony moją tak wczesną wizytą.
-Hej Nicki, nie spodziewałem się Ciebie, znaczy spodziewałem ale nie tak wcześnie - powiedział
-To może przyjdę innym razem? - spytałam z lekką nadzieją w głosie.
Odpowiadała by mi teraz twierdząca odpowiedź. Mogłabym się dłużej zastanowić nad moją decyzją która była zbyt pochopnie podjęta. Jednak Lil' wybił mi tę myśl z głowy zapraszając mnie do środka.
-Kawy, herbaty, soku? - spytał prowadząc mnie do kuchni.
-Kawy jeśli można - uśmiechnęłam się co Weezy odwzajemnił. Usiadłam na jednym z krzeseł i czekałam cierpliwie na kawe. Chłopak po chwili mi ją podał i usiadł naprzeciwko mnie.
-Skoro przyszłaś, musiałaś podjąć decyzje - stwierdził Lil'
-Tak - odpowiedziałam niepewnie i westchnęłam
-Powiedz mi, czego ty się boisz? Nie ma czego, z Drake'm było tak samo, ale zaufaj mi Young Money Cash Money to bardzo dobra wytwórnia, zresztą będziesz pod moją opieką - powiedział i się do mnie ciepło uśmiechnął.
Jego słowa podniosły mnie na duchu. Teraz wiedziałam że mogę mu zaufać. Mam nadzieje że to będzie dobra decyzja. Ale widzę że napewno tak.
-To co podpisujesz? - spytał po chwili Lil' podając mi kartkę papieru i długopis
-Mam inne wyjście? - spytałam ze śmiechem i złożyłam swój podpis w podanym miejscu
-Niczego nie pożałujesz, Drake nie żałuje - odpowiedział i odebrał odemnie kontrakt.
-Właśnie gdzie Drizzy? - spytałam z ciekawości
-Na górze - odpowiedział - coś mi się zdaje że za niedługo na świecie pojawią się małe Minajątka albo Grahamiątka
Wytrzeszczyłam na niego oczy i powiedziałam:
-Co? Nie nie nie! - wykręciłam się, chociaż kto wie...
-Mnie nie okłamiesz - powiedział Lil' i przytulił mnie mówiąc ' witaj w Young Money'.
Odwzajemniłam uścisk i spojrzałam w stronę drzwi w których pojawił się Drake...zaraz...on nie ma na sobie koszulki,o kurwa ale zajebista klata.
-No,no widzę że Weezy znalazł sobie dziewczyne - zaśmiał się
Ocknęłam się i odkleiłam od Weezy'ego. Spojrzałam na Drake'a z miną 'WTF'. Chłopak zaśmiał się i zrobił sobie kawy. Lil' wyszedł tłumacząc się że musi załatwić różne formalności związne z moim przyjęciem do YM. Uhh zrobił to specjalnie, żebym została z drizzy'm sam na sam. Drake usiadł naprzeciwko mnie ze zrobioną kawą. Między nami panowała cisza której znowu nikt nie chciał przerwać. Dopiłam swoją kawę i poprawiłam kosmyk włosów który zasłonił mi największe ciacho na świecie. WAIT! Co ja pierdole? Na więcej niż przyjaźń nie miałabym co liczyć. On ma fanki które wzdychają na jego widok. Nie okłamujmy się, nie mam u niego szans. Z transu wyrwał mnie Drake.
-Nicki, słyszałaś?
-Co? Przepraszam, zamyśliłam się - odpowiedziałam i się zarumieniłam.
Drake zaśmiał się i powtórzył.
-Dzwonił Weezy i powiedział że jeszcze dzisiaj nagrywamy pierwszą piosenkę z całym Young Money, czyli z Tobą też.
Pokiwałam głową na znak że rozumiem. Dopiero po chwili dotarło do mnie co dokładnie powiedział. O mój Boże, pierwsza piosenka, a ja nie mam nic napisane. Właściwie to mam ale nie zamierzałam tego wydawać. Drake chyba wyczuł moje lekkie przerażenie bo powiedział że dostaniemy gotowy tekst. Odetchnęłam z ulgą,
-Cieszę że się zgodziłaś - uśmiechnął się do mnie
-To była moja jedyna szansa - odpowiedziałam i odwzajemniłam jego gest
-Naprawdę masz talent, szkoda gdybyś go nie wykorzystała
Podziękowałam a moja twarz na 100% zmieniła kolor na czerwony. Chłopak się zaśmiał a ja spojrzałam na zegarek.
-Ok, na mnie już pora - powiedziałam i wstałam. Drake uczynił to samo.
-O której mam być w tym studiu? - spytałam z uśmiechem
-O 17, ale nie wiesz gdzie to jest więc po Ciebie przyjedziemy, tylko podaj swój adres
Uśmiechnęłam się po raz kolejny i zapisałam na kartce swój adres oraz przy okazji swój numer telefonu. Chłopak odprowadził mnie pod drzwi.
-No to do zobaczenia - pożegnałam się
-Pa - odpowiedział i zamknął drzwi. Przez okno zobaczyłam jak Drake jeszcze macha mi ręką. To było hmm słodkie? Tak, zdecydowanie. Ten chłopak miał w sobie tyle pozytywnej energii, że trudno było się nie uśmiechnąć na jego widok. Uśmiechnęłam się i mu odmachałam. W tej chwili byłam naprawdę szczęśliwa. Chciałam skakać i śmiać się z byle czego. Nie jestem chora psychicznie, prawda? Raczej nie. Poprostu w końcu spełnią się moje marzenia. Tyle na to czekałam. Głupio bym postąpiła gdybym nie przyjyjęła tej propozycji. Dobrze, że rano jednak nie zawróciłam. Byłby to błąd. Wróciła bym do domu i zapewne nie przyszła do Weezy'ego spowrotem. Najwyraźniej los tak chciał że Lil' jednak zdążył otowrzyć drzwi. Miałam zamiar wrócić do domu, jednak zauważyłam drzwi z napisem frzyzjer. Czas zmienić wygląd...

8 komentarzy:

  1. Panie i panowie... Iriefwiheudiehehdlsbdkwjepev Karolcia zadedykowała mi rozdział sjdhdodbdodbkdd :D ~Rysiu Zajebisty I

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomijając jedną rzecz, o której nie wspomnę, bo zaraz wynikły by z tego konflikty w fandomie, jest coraz lepiej :)Myślę, że za kilka rozdziałów będzie już mega zajebiście :D Czekam nn /NickiDonut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o co chodzi? aż jestem ciekawa, obiecuję że spróbuję się nie bulwersować :P

      Usuń
  3. Ja chcę następny rozdział :c /wakeinparadise

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomimo kilku bledow, rozdzial jest boski. :) chociaz malo dialogow.. oj ja zawsze na cos ponarzekam <3 uwielbiam twojego bloga <3 @cutemonkeyxx

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka drobniutkich przejęzyczeń ale walić to, ja się zachwycam tym wspomnieniem o jej przysmaku i tańcu. To ja czekam dalej /kuba_rozruba

    OdpowiedzUsuń
  6. jest dobrze! widać poprawę ;) czekam na następny xx /luvnickii

    OdpowiedzUsuń
  7. Suuuuuuuuper rozdział czekam na gorętsze sceny xDDDDD

    OdpowiedzUsuń