środa, 31 grudnia 2014

Rozdział 56 (ostatni)

Od autorki: Wraz z rokiem 2014 kończy się również to opowiadanie. Może kiedyś dokończe to opowiadanie ale niestety moja wena wygasła i Wasza twórczość w komentarzach też.
W każdym razie dziękuję każdemu kto przeczytał chociaż jeden rozdział tego opowiadania i za każdy komentarz który zostawiliście :)
Dla niektórych takie zakończenie będzie szczęśliwe dla niektórych zapewne nie ale starałam się, żeby było w miarę przyjemne :)

Szczęśliwego Nowego Roku misie x

enjoy x





*Nicki*

-Wzięłaś wszystko? - spytałam ponownie
-Tak, nie wiem czemu ty się tak denerwujesz - stwierdziła Carol i popchnęła mnie do wnętrza samolotu
-Chyba jeszcze nie widziałaś jak ja się denerwuje - mruknęłam i usiadłam na miejscu przy oknie
-Mniejsza z tym, ja się denerwuje bo ten chuj nie odbiera w ogóle telefonu
-Po co ma teraz odbierać skoro i tak zobaczycie się za jakieś kilka godzin? - spytałam
-To nie było śmieszne - stwierdziła
-I nie miało być ale taka jest prawda - zaśmiałam się
-Może masz racje - przyznała
-Ja zawsze mam racje - stwierdziłam
-Nie bądź taka pewna siebie - powiedziała i skierowała się do łazienki
-Gotowe do lotu? - spytał Ed wychylając się z kabiny
-Ja tak - zaśmiałam się
-Ja też - mruknęła Carol i usiadła z powrotem
-Dobrze się czujesz? - spytałam zapinając pasy
-Jest OK - uśmiechnęła się i westchnęła
Odwzajemniłam uśmiech i lekko się do niej przytuliłam.

*kilka godzin później*

-Kto normalny zostawia drzwi otwarte kiedy jest się znanemu na całym świecie? - spytała Carol wchodząc do środka
-Lil' - zaśmiałam się
-I Drake - dodała
Zanim się obejrzałam ktoś podbiegł do mnie i mocno mnie przytulił a właściwie dwa ktosie.
-Miałam być pierwsza - oburzyła się Riri
-Jakże mi przykro - powiedział sarkastycznie Drake
-Pierdol się - mruknęła Rih i skierowała się z powrotem do salonu
-Nie mam z kim - powiedział smutno Drizzy a ja się zaśmiałam
-Idę coś zjeść - oznajmiła Carol i weszła do kuchni
-Ogórki z nutellą - krzyknęłam
-Nie mamy nutelli - westchnął Drake i pociągnął mnie za sobą do salonu
-To zje coś innego - stwierdziłam i usiadłam obok Riri, która od razu zasypała mnie pytaniami
-I co? Udała się wycieczka?
-Tak, ciocia nadal wygląda jakby miała 20 lat, a bracia są uroczy jak zawsze tylko bardziej natrętni - stwierdziłam
-Jak można jeść ogórki z dżemem truskawkowym? - spytał Drake
-Jakbyś był w ciąży to też byś zjadł - powiedziałam
-Co? - spytali obydwoje jednocześnie
-I teraz nie wiem czy zastanawiacie się jak chłopak może być w ciąży czy zrozumieliście co chciałam Wam przekazać - zaśmiałam się
-To drugie - stwierdziła Riri - jejku to fantastycznie, że teraz będzie miała dziecko z kimś kogo kocha
-Akurat dobrze się złożyło bo Weezy chciał się jej dzisiaj oświadczyć i pewnie teraz wciela ten plan w życie - westchnął Drake
-Awh - zaśmiałam się - to słodkie
-Ja już to mam za sobą - rozmarzyła się Riri
-No właśnie, a wy kiedy ślub planujecie? - spytałam
-O tym jeszcze nie myśleliśmy, na razie chcemy się skupić na karierze - zaśmiała się - a ty gdzie masz swojego księcia z bajki?
-Poszedł na górę - westchnęłam
-Nie wiem czego ty się boisz, widać, że go kochasz a on Ciebie to już na zabój
-Wiem, po prostu mam uraz do chłopaków i boję się z kimkolwiek wiązać
-Dalej masz uraz po tym co zrobił Ci ojciec? - spytała
-Po tym też, wogóle mam jakiś uraz do związków
-Sądzę, że związek z Drake'iem dobrze by na Ciebie wpłynął - stwierdziła
-Nie jestem tego taka pewna - westchnęłam
-Zastanów się nad tym, ja już muszę iść, Chris już się niecierpliwi, wpadnę za kilka dni - pożegnała się i zanim się obejrzałam już jej nie było
Westchnęłam cicho i powolnym krokiem skierowałam się na górę. Nie wiem czy to co chce zrobić jest dobrym pomysłem ale warto zaryzykować. Delikatnie otworzyłam drzwi od pokoju Drake'a i weszłam do środka. Chłopak leżał na łóżku i słuchał muzyki na telefonie. Drizzy widząc mnie, przesunął się trochę i pokazał ręką, żebym położyła się obok niego. Uśmiechnęłam się i zrobiłam to o co poprosił. Chłopak lekko mnie do siebie przytulił i nucił jakąś piosenkę której nie znałam lub po prostu w tej chwili nie kojarzyłam, Westchnęłam cicho i zaczęłam swój monolog.
-Skorzystam z chwili, i powiem Ci coś póki mnie nie słyszysz. Riri chyba ma racje, że związek z Tobą dobrze by na mnie wpłynął ale nic nie poradzę na to, że boję się związać z kimkolwiek, a tym bardziej z Tobą. Nie wiem czemu się tego boję. Przecież w sumie już mnie traktujesz jak swoją dziewczynę, jak jakąś księżniczkę którą nie jestem, traktujesz mnie tak jak większość twoich fanek chciałaby być traktowana i to właśnie przez Ciebie. Nie wiem czemu to właśnie ja zawróciłam Ci w głowie skoro nawet nie mogę powiedzieć Ci tych dwóch słów, które chciałbyś usłyszeć. Ja je usłyszałam od Ciebie już kilka razy i nigdy Ci na nie nie odpowiedziałam. Później jedynie co mówiłeś to to, że będziesz czekał aż będę gotowa. I czekasz. Za to Ci chcę podziękować. Za wszystko co dla mnie zrobiłeś. Za to, że czuję się kochana. Za wszystko. bo zrobiłeś dla mnie dużo. I w końcu mogę Ci powiedzieć to na co tak długo czekasz. Kocham Cię, cholernie Cię kocham. Szkoda, że tego nie słyszysz.
Nagle poczułam jak Drake odwraca moją twarz w jego stronę. Odruchowo zamknęłam oczy.
-Ja Ciebie też - powiedział i lekko mnie pocałował...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz