wtorek, 4 lutego 2014

Rozdział 35

Od autorki: Co tam? jak tam? żyjecie? bo ja tak XD (kocham ferie :D) dobra, nie dołuje Was bo widze, że większość z Was nie ma jeszcze ferii. W ogóle....już 35 rozdział! jak to szybko leci :') ale tak szybko się nie skończy :D nawet połowy nie ma :D tak, pisze na spontana i nie wiem kiedy w ogóle to opowiadanie skończe XD enjoy 35 i komentujcie! :)

P.S przypominam, że jeżeli macie pomysł na jakiś rozdział to możecie go śmiało napisać, na pewno go wykorzystam! :)

P.S 2. odnosze wrażenie po niektórych komentarzach, że w ogóle nie czytacie tylko komentujecie jednym zdaniem tak na 'odczep się'....ja Was nie ugryze ani nie zgwałce jeżeli napiszecie coś złego...mnie to tym bardziej  motywuje. Chce, żeby Wam się przyjemnie czytało bo to wy macie największy wkład w tego bloga, bez Was by go nie było. Wiem, że macie dużo nauki, ja też mam, ale na prawdę poświęćcie jedną minute na napisanie porządnego komentarza. Lubię je czytać ponieważ one mnie motywują do pisania następnych rozdziałów :) a komentarz 'fajny rozdział' no cóż....za dużo mi nie daje


enjoy ♥

*Drake*

-Drake, powiedz, że wiesz gdzie ona jest - powiedziała zdenerwowana Carol i popatrzyła na mnie wzrokiem pełnym nadzieji
-Nie wiem - westchnąłem przytrzymując drzwi, żeby obydwie Panie mogły wyjść
-Spokojnie, nie panikujmy - uspokoiła Nas Sandi
-Jak mam nie panikować kiedy moja własna córka pisze mi sms-a, że spierdoliła Nam życie - powiedziała Carol prawie płacząc
-A Lil' nie wie? On ma różne wtyki u paparazzi - stwierdziła Sandi przytulając do siebie Carol
-Właśnie, gdzie on jest? - spytałem, jednak nie otrzymałem odpowiedzi.
-Między innymi przez to Nicki, napisała tego sms-a - stwierdziłem wywracając oczami
-Przyjemnie by Ci było dowiedzieć się, że Twoja córka prawie ma anoreksje bo nie je od kilkunastu dni? - syknęła
-Nie, ale co z Tym wspólnego ma Lil'? Nicki jest pełnoletnia a to, że ona się do Nas wprowadziła nie znaczy, że Lil' ma stać nad nią z talerzem cały czas. To nie jego wina, tylko Nicki - powiedziałem i ruszyłem w strone Lil'a który stał przy aucie.
-Nie pal - syknąłem spoglądając na niego. Chłopak nic nie powiedział tylko zgasił papierosa i gdzieś go wyrzucił.
-W ogóle od kiedy? - spytałem niedowierzając. Lil' tym razem wzruszył tylko ramionami.
-Oszczędny w słowach dzisiaj jesteś - zaśmiałem się i pociągnąłem go za włosy
-A ty byś niby nie był gdyby Twoja dziewczyna osądzała się o coś o co nie powinna? - spytał wsiadając do auta
-No byłbym - westchnąłem i pomachałem do mamy na znak, że zaraz będziemy jechać
-No widzisz - mruknął
-Ty wiesz, gdzie ona jest? - spytałem z nadzieją
-Nie wiem - westchnął - ale zaraz się dowiem - mrugnął do mnie wyciągając telefon
-Skubany - mruknąłem wsiadając do auta
-Cześć Josh....tak......co?.....nie.....mam sprawe.....słuchaj nie widziałeś dzisiaj dziewczyny w blond peruce z różowymi pasemkami?.....a gdzie?.....ona też?......oooo, ok......dobra.....dzięki.....tak wiem.....cześć
-I co? - spytała Sandi
-Była dzisiaj z Riri na zakupach - powiedział odpalając auto
-Tyle to nawet ja wiem, ale gdzie jest teraz? - spytałem
-Josh widział jak po zakupach weszła do willi Rih - mruknął i wyjechał na droge
-Chociaż wiemy, że jest bezpieczna - westchnęła Carol

*Nicki*

-Jesteś głodna? - spytała Rih
-Szczerze to nie jestem - uśmiechnęłam się do niej
-Dziwne, 2 godziny chodzenia po sklepach a ty nie jesteś głodna - zaśmiała się
-Ja po 5 godzinach spędzonych w studio nie byłam głodna - wywróciłam oczami i usiadłam na blacie
-Ok, niech Ci będzie - zaśmiała się znowu - kiedy zamierzasz wrócić?
-Nie wiem, ale z tego co widze to będę musiała wrócić dzisiaj - westchnęłam spoglądając w okno
-Czemu? - spytała Rih i stanęła obok mnie
-Nie widzisz? - wskazałam na auto Lil'a
-Wpuszcze ich - mruknęła i wyszła z kuchni
Westchnęłam cicho i zeszłam z blatu. Cholera, czeka mnie rozmowa z trójgłowym potworem.
-Nicki! - krzyknęła moja mama i natychmiast mnie przytuliła - co Ci strzeliło do głowy?
-Przepraszam - szepnęłam i zaczęłam bawić się palcami u jednej ręki
Kobieta westchnęła i usiadła na jednym z krzeseł.
-Co zrobiłam źle? - spytała łkając
-Właśnie o to chodzi, że nic nie zrobiłaś źle. Tylko, przeze mnie są same problemy, rozumiesz?
-Nie, nie rozumiem, ale chce żebyś mnie teraz wysłuchała i zrozumiała, ok?
Nie miałam ochoty na kazania ale nie miałam innego wyjścia i musiałam ją wysłuchać. Pokiwałam więc twierdząco głową i zamieniłam się w słuch.
-Nie wiem czemu tak sądzisz ale na wstępie Ci powiem, że nie jesteś problemem. Może tylko tak Ci się wydaje bo w dzieciństwie dla ojca byłaś problemem ale dla mnie nie byłaś. Może nie wiesz, ale kiedy twój ojciec dowiedział się, że jestem w ciąży kazał mi usunąć ciąże ale jak widzisz nie zrobiłam tego bo ja wiedziałam, że będziesz cudowna i urodziłam Cię z miłości nie z przymusu. I na prawdę ani razu w tamtym czasie nie pomyślałam, że mogłabyś mi przeszkadzać. Wracając do głównego tematu wiem, że poczułaś się urażona tym, że osądziłam Lil'a za to, że nie jadłaś ale pomyśl co ja poczułam gdy lekarz powiedział mi, że możesz mieć anoreksje. Ale już spokojnie, ktoś uświadomił mi, że to nie jego wina i mam nadzieje, że między mną a nim znowu będzie tak jak kiedyś. W każdym razie proszę, nie mów nigdy więcej, że spierdoliłaś Nam życie bo to nie jest prawda. Co prawda, zmieniłaś je ale na lepsze. Lil' w sumie już traktuje Cię jak córke no a Drake....on sam powiedział, że dzięki Tobie się codziennie uśmiecha. A ja, no tak była to nieplanowana ciąża ale już Ci mówiłam, że ja na prawdę urodziłam Cię z miłości.
Szczerze, to nie wiedziałam co jej mam odpowiedzieć bo w tej chwili cholernie chciało mi się płakać.
-Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham - wyszeptałam i się w nią wtuliłam
-Ja Ciebie też - powiedziała cicho i pocałowała mnie w czubek głowy
-Na pewno między Wami jest ok? - spytałam spoglądając na nią
-Nie - westchnęła
-Przepraszam - szepnęłam
-Nie obwiniaj się, bo już Ci mówiłam, że to z mojej winy - poprosiła i pocałowała mnie w policzek
-Wracamy? - spytałam
-Myślałam, że nigdy tego nie zaproponujesz - zaśmiała się a ja razem z nią....

6 komentarzy:

  1. Porobiło się ale jest ok, ważne że mama Nicki ją znalazła, uffff :) Rozdział jest bardzo ciekawy, tylko krótki troszkę. Czekam na następny i pozdrawiam :) /luvmymahone

    OdpowiedzUsuń
  2. nom, trochę krótki ale jak zwykle fajny ;)) //PamelaR18

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałaś wspaniały pomysł. :) Myślałam, że przez jakiś czas jej nei znajdą, ale w sumie to jak Ty to napisałaś wydaje się lepsze. Czekam na dalszy rozwój wydarzeń. xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Po pierwsze wybacz, że ostatnio nie komentowałam, ale dużo nauki, wchodziłam byle tylko przeczytać... Ale wszystkie rozdziały są super, oby tak dalej, robisz postępy. Co do pomysłu... Może przy wydaniu płyty Nicki, Onika straci czas dla Drake'a i ich kontakt wisi na włosku? Ona wpadnie dajmy na to w jakieś problemy z mediami... Nie wiem, wszystko zależy od Ciebie xx /NickiDonut

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepraszam ze tak sie zapuszczam w komentarzach, ale szkola troche cisnie. Ojejku troszke nudzi mnie juz ta anorektyczna postawa Nic', mozna by wplesc jakies watki o wychodzacym albumie. Dziekuje za przypomnienie i milego wieczoru! /kubamaraj

    OdpowiedzUsuń
  6. rozdzial mi sie podoba, fajnie to rozegralas, ale jakis taki obojetny drake byl XD :( no coz, oby tak dalej i wiecej dricki moments/ @luvnickii

    OdpowiedzUsuń